Jak okiełznać niesforną grzywkę?

Jeszcze kilka miesięcy temu na mojej głowie gościła prosta grzywka. Muszę przyznać, że czułam się w niej dobrze, ale…no właśnie jest kilka ,,ale”

fotolia 64734528 subscription monthly m 1024x682

1) grzywka nie zawsze się układała tak jak chciałam, gdyż mam wicherek akurat w miejscu, gdzie jest grzywka

2) proces suszenia jej, czesania, wygładzania, czyli jednym słowem proces stylizacji był po jakimś czasie trochę męczący (a grzywka była za krótka, żeby ją spiąć także codziennie rano to samo…)
3) podcinanie raz na 1,5 tyg. znacznie zmniejszyło zasób mojego potrfela (apropo…w Gdansku ceny podcięcia grzywki wahają się od 5-10zł.)
4) włosy z grzywki bardzo szybko robiły się po prostu tłuste. Szczególnie w upalne dni dostawałam szału
5) czoło również, na dodatek był to idealny moment, żeby krostki zaczęły wychodzić na tym tłustym podłożu…
I tak po podliczeniu wszystkich za i przeciw (których niestety było dużo więcej) uznałam, że muszę zrezygnować z grzywki. Czasami trochę za nią tęsknię, ale cóż…
Tym oto sposobem zaczęło się zapuszczanie grzywki. Nie jest to łatwy proces, najgorszy jest moment, kiedy grzywka nie jest jeszcze na tyle długa aby ją spiąć, ale też nie jest już tak krótka by ją jeszcze nosić. Ten moment był dla mnie koszmarem.
p1
Poradziłam sobie z nim dzięki żabkom, wsuwkom, a także opasce, choć z tej korzystałam i korzystam najrzadziej, chyba że jest to opaska w formie gumki (chociaż tą używałam głównie na jogę).
Najczęściej z grzywki robię zawijańca, tak by móc spiąć włosy, żeby nie przeszkadzały mi w pracy. Zazwyczaj zwijam krótsze włosy z dłuższymi-dzięki temu ich spięcie jest łatwiejsze, na dodatek krótsze włosy mieszają się z dłuższymi i nie wypadają z zawijańca.
Czasami też robię z grzywki warkoczyk (niestety jest jeszcze na to zbyt krótka). Bardzo podobają mi się warkocze tego typu, co na zdjęciach. Według mnie wyglądają bardzo ładnie, są proste do zrobienia, a poza tym są idealnym sposobem na grzywkę, która odrasta.
Też macie problemy z Waszą odrastającą grzywką?

6 Comments

  1. Michasia S. 27 września 2013 / 15:38

    Moja grzywka lubi robić się tłusta. Ratują mnie zawijańce 😀

  2. Lotta 23 września 2013 / 06:25

    Moja grzywka jest już długa (sięga mi do połowy policzków) i nie sprawia większych problemów. Tak myślę żeby nie wrócić do takiej na bok ale po tym poście jeszcze się wstrzymam, przypomniał mi o moich problemach ;pp

  3. anydalla 21 września 2013 / 16:48

    Nie mam grzywki, ale takie zawijańce i warkoczyki kocham, niby nic takiego, a nadaje wyrazu 🙂

  4. Tanika i Wojtas 18 września 2013 / 20:02

    Oj tak, mam też ten problem, próbuję różnych sposobów, najczęściej ratuje się opaską 😉

  5. Brzydkie kaczątko 16 września 2013 / 18:34

    A ja mam grzywkę i musiałam ja pokochać ze względu na za wysokie czoło. Bez niej wyglądam koszmarnie.

  6. Madeleine 16 września 2013 / 18:19

    Ja na szczescie nie mam duzego problemu z grzywka 🙂 lakier nr 5 na moim blogu trzyma ok 2-3 dni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.