Czy warto kupić oryginalne Invisibobble?

O podróbkach Invisibobble z H&M pisałam jakiś czas temu. Sprawdzały się całkiem nieźle, jednak potrzebowały częstego zabiegu przywracania im pierwotnego kształtu. Zaczęło mnie to trochę męczyć, więc kupiłam oryginalne Invisibobble.

gumki Invisibobble

Gumeczki Invisibobble zna chyba każda włosomaniaczka. Może nie wyglądają za pięknie, ale nie wyrywają włosów, nie powodują odgnieceń i są delikatne. 
Swoje Invisibobble kupiłam w Hebe za ok. 15 zł./3 sztuki. Zdecydowałam się na odcień najbardziej zbliżony do koloru moich włosów, ponieważ nie lubię jak gumki do włosów są widoczne. Kupiłam brązowe gumeczki.
Invisibobble są dużo cieńsze niż podróbki z H&M, są też zrobione z delikatniejszego materiału. Podróbki z H&M potrafiły wyrywać pojedyncze włosy, Invisibobble nie wyrwało mi ani jednego włoska (chwała im za to!).

Podróbki z H&M mają łączenie, które jest odpowiedzialne za wyrywanie włosów, natomiast w Invisibobble są tak cienkie, że łączenie nie jest wyczuwalne.

Invisibobble

Warto również wspomnieć, że oryginalne Invisibobble szybko wracają (same!) do swojego pierwotnego kształtu, z czasem jednak lekko się rozciągają. Wystarczy kąpiel we wrzątku i wyglądają jak nowe. Z podróbkami z H&M nie jest już tak łatwo, bo nawet po kąpieli tracą już swoje właściwości.

Cena gumeczek jest dość wysoka, ale biorąc pod uwagę ich jakość  – warto zainwestować w oryginalną wersję. Gumeczki wystarczają na bardzo długo, jeden zabieg odświeżenia ich właściwości i wyglądają jak nowe.

Biorąc pod uwagę, że w opakowaniu są aż 3 sztuki, pozostaną ze mną na długo. Spróbowałam oryginalnych Invisibobble i nie wrócę już do podróbek.

41 Comments

  1. Syll 16 września 2015 / 19:12

    Świetne są te gumki!

    lifeforbeautymoments.blogspot.com

  2. kaminska 16 września 2015 / 10:34

    Jakoś źle się czuję w związanych włosach. Taka łysa i mało kobieca, dlatego tak bardzo zazdroszczę innym kobietom, że pięknie wyglądają w spiętych włosach 😉

    • goodforyoudp@gmail.com 16 września 2015 / 11:17

      Łysa i mało kobieca – hihi na pewno tak nie jest! Chociaż powiem Ci szczerze, że ja włosy też związuję tylko w domu np. jak gotuję, a tak chodzę w rozpuszczonych – jakoś lepiej się tak czuję 🙂

  3. Kejt 15 września 2015 / 21:47

    Za każdym razem jak jestem na zakupach, to zapominam ich poszukać 🙂 Teraz na pewno będę pamiętała, żeby w końcu się skusić.

  4. My strawberry fields 14 września 2015 / 14:45

    Ostatnio kupiłam sobie jedną gumkę Invisibobble w Minti, ale nie miałam jeszcze okazji jej wypróbować. Niestety w przypadku większości "podróbek" różnica cenowa niesie za sobą także różnicę jakościową.

  5. Melody 14 września 2015 / 13:30

    Chyba się skuszę bo moje włosy bardzo cierpią podczas wyrywania z gumek ;( Pozdrawiam i zapraszam melodylaniella.blogspot.com Obserwuję!

  6. Olalaa 13 września 2015 / 16:35

    Jednak co oryginał to oryginał 😉

  7. Mada 12 września 2015 / 16:00

    ja mam nieoryginalną, którą lubię ale jako że jestem włosomaniaczką bo mam bardzo mizerne cienkie włosy to muszę walczyć dosłownie o każdy jeden. Gdybym wiedziała, że oryginalne są w hebe to juz by były moje, a tak to muszę czekać do grudnia aż będę w Pl. zrobię sobie prezent pod choinkę:)

  8. Panna Marta Testuje 12 września 2015 / 14:37

    Ostatnio widziałam w Rossmannie – ale nie zauważyłam czy podróbki czy nie 😉 Ja mam nieoryginalne, jestem bardzo zadowolona 😉 Mniej włosów mi wypada, nic mnie nie ciągnie 😉 Po prostu super

  9. kinga naturalnie 12 września 2015 / 13:10

    Chyba mnie przekonałaś do ich zakupu. Strasznie mnie irytuje, gdy po zrobieniu kucyka odgniatają mi się włosy. Może ona dadzą sobie z tym radę .

  10. anneblush 12 września 2015 / 12:59

    Również je lubię. Mam przezroczyste (oryginalne) i czarne z Rossmanna. Oryginalne są delikatniejsze dla włosów:)

  11. Natasza Miszczuk 12 września 2015 / 11:17

    Ja mam nieoryginalne i w sumie nie zauważyłam, żeby mi się odkształcaly. Ale nie lubię ich, bo nie trzymają włosów mocno. Nie znosze jak mi się włosy wymykają spod kontroli.

  12. Claudia 11 września 2015 / 23:11

    Ja dorwałam na sztuki w drogerii Kosmyk i też sprawdza mi się super 🙂

  13. Złota Orchidea 11 września 2015 / 22:54

    Miałam je kupić ale jakoś zrezygnowałam ;p a teraz się zastanawiam z nowu i chyba się skuszę.

    • goodforyoudp@gmail.com 12 września 2015 / 08:22

      Naprawdę warto. Mając podróbki myślałam eee tam, ściema. Teraz żałuję, że od razu nie kupiłam oryginalnych 😉

  14. Yumi bloguje 11 września 2015 / 22:52

    Mam oryginalne w kolorze brązowym i przezroczystym, moja mama za to sprezentowała mi dwie podróbki, bodajże z bijou brigitte, mają śliczny bursztynowy kolor i o dziwo zachowują się całkiem, jak te klasyczne 😀 Ps. dzięki za podpowiedź jak przywrócić gumeczki do pierwostanu- zapamiętam i będę używać 🙂

  15. Vela 11 września 2015 / 22:27

    Słyszałam, że to jeden z tych produktów w który naprawdę warto zainwestować. 🙂

  16. Onyxia 11 września 2015 / 21:17

    Mam podróbki i niestety nie chcą wracać do swojego pierwotnego kształtu pomimo kąpieli…

    • goodforyoudp@gmail.com 12 września 2015 / 08:21

      U mnie podróbki z H&M wracały do pierwotnego stanu po kilku minutach, oryginalne nie potrzebują aż tyle czasu już po chwili wyglądają jak nowe 🙂

  17. Jasminum 11 września 2015 / 20:31

    Kuszą mnie bardzo, może faktycznie warto kupić 🙂

  18. Agnieszka Wieczorek 11 września 2015 / 18:32

    A ja nie słyszałam wcześniej o tych gumeczkach. W sumie moje włosy dopiero od niedawna mają długość wystarczającą do ich spinania, więc wcześniej nie interesowały mnie takie tematy. Pomyślę nad zakupem takich gumek, skoro nie wyrywają włosów i ich nie odkształcają 🙂

  19. Mrs.Rose 11 września 2015 / 18:29

    Ja mam jakieś podróbki, które kosztowały mnie ponad 2 zł za szt i kupiłam je w sklepie internetowym, nie wiedziałam czego się po nich spodziewać, ale muszę przyznać że nieźle się spisują, nie wyrywają mi włosów i z kształtem póki co też nie mam problemów. Ciekawa jestem tych oryginałów.

  20. Kraina Urody 11 września 2015 / 15:27

    Nie miałam podróbek, a z oryginalnych również jestem zadowolona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *