Ulubieńcy czerwca 2016

Ulubieńcy czerwca 2016

Za nami połowa lipca, a ja jeszcze nie pokazałam Wam czerwcowych ulubieńców. Spieszę z nadgonieniem zaległości (praca magisterska zabiera mi ostatnio bardzo dużo czasu). Staram się odpowiadać na wszystkie komentarze na blogu i w mediach społecznościowych, a także odwiedzać Wasze blogi, ale nie zawsze mam na to czas 🙁 Dla pocieszenia – niedługo trochę nowości na blogu. Szykuje się rozwój działu ,,styl” co nie znaczy jednak, że zapomnimy o zakładce ,,beauty” – tutaj też czeka w kolejce kilka recenzji produktów. 

Maska Mizon Pore Clearing Volcanic Mask

Maska do twarzy z pyłem wulkanicznym z wysp Jeju gościła w czerwcu na mojej buzi najczęściej. Świetnie nadaje się do problematycznej cery (łagodzi podrażnienia). To, że wyciąga ze skóry zanieczyszczenia jest trochę naciągane, ponieważ nie zauważyłam efektu wyciągania podskórnych gulek. Niemniej jednak maska bardzo dobrze usuwa nadmiar sebum. Nakładam ją na 15 minut, po tym czasie zmywam za pomocą specjalnej gąbeczki. Po zmyciu maski warto zastosować krem nawilżający, ponieważ twarz może być lekko przesuszona.

Gliss Kur Oil Nutritive

Odżywka w sprayu, która podbiła moje serce. Używam jeszcze maski z tej serii, ale ostatnio coś za bardzo obciąża moje włosy (od dwóch miesięcy moje włosy są potwornie kapryśne!). Ta odżywka jest bardzo lekka i mam wrażenie, że podbija skręt moich włosów. Bardzo ładnie pachnie. Zapach pozostaje na włosach na dłużej. Włosy po tej odżywce są sypkie i lśniące.

Ważne – wstrząsnąć przed użyciem 🙂

Odżywkę możecie kupić tutaj: http://goo.gl/ivGrvw

Catrice Camouflage

Z tym produktem ,,męczyłam się” 3 miesiące, aż w końcu zaczęliśmy współpracować i bardzo się polubiliśmy. Testowałam kilka sposobów nakładania tego korektora (używam go pod oczy) i najlepiej się sprawdzają moje opuszki małych palców.

Korektor ładnie ukrywa cienie, ale jest trochę suchy, więc nakładam pod krem nawilżający pod oczy i po 10 minutach dopiero nakładam korektor Catrice.

Korektor do kupienia tutaj: http://goo.gl/NkN9kI

Pędzel do nakładania masek

Mój poprzedni pędzel kompletnie nie nadawał się już do użytku, więc zaczęłam szukać czegoś nowego. Pędzel znalazłam w Rossmannie, kosztował ok. 19 zł. Ma bardzo miękkie włosie. Jedynym minusem jest kolor włosia – przy bardziej brudzących maskach np. glinkach wymaga ono dłuższego mycia. Szybko schnie i bardzo ułatwia nakładanie masek (glinek i alg w szczególności).

Pędzel możecie kupić tutaj: http://goo.gl/d4t1Xt

17 Comments

  1. Mallene 19 lipca 2016 / 12:49

    Muszę właśnie kupić albo przeznaczyć jakiś pędzel do nakładania maseczek 🙂

  2. Kamila Konarska 19 lipca 2016 / 09:47

    Też lubię tę odżywkę Gliss Kura, ale nie zauważyłam, żeby podbijała mi skręt, no i gdy używam jej za często to mam wrażenie, że włosy są przeproteinowane.

  3. Natasza Miszczuk 19 lipca 2016 / 07:42

    Mam na wish liście tę maseczkę od Mizon, ale póki co muszę swoje zapasy zużyć, żeby coś nowego kupić.

  4. Beauty B. 18 lipca 2016 / 18:53

    Ja za tymi odzywkami z Glisskura jakoś nie przepadam ;/

  5. Kaprysek 18 lipca 2016 / 18:32

    Znam jedynie korektor, ale niestety moim ulubieńcem on nie jest ;/

  6. Marzena T 18 lipca 2016 / 15:05

    Maska Mizon Pore Clearing Volcanic Mask skoro usuwa nadmiar sembum to coś dla mnie 😀

  7. Dziewczyna Agenta 007 18 lipca 2016 / 14:16

    Ja początkowo korektor catrice uwielbiałam ale w upalne dni zauważyłam że zupełnie nie współpracuje z moimi podkładami 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *