Superfoods, które znajdziesz w naszej kuchni

superfoods 1024x512
 
Superfoods, super jedzenie, jedzenie mocy. Nazywane wieloma określeniami, mające wielką moc. Niezwykle wartościowe jedzenie pod względem wartości odżywczych, na które niewątpliwie od jakiegoś czasu jest duży boom. Co najważniejsze – superfoods są w 100% naturalne i to właśnie z natury czerpią swoje super moce. 

 Nasiona chia

O szałwii hiszpańskiej pisałam już na blogu tutaj. W poście znajdziecie nie tylko właściwości tej cudownej rośliny, ale również przepisy na pyszne dania. Te małe ziarenka uwielbiam jeść głównie w formie puddingu lub dodawać łyżkę do szklanki wody. Nasiona chia są bogate w kwasy Omega-3, magnez, wapń, żelazo, selen oraz błonnik. Pudding z chia świetnie syci na długie godziny, dlatego jest polecany szczególnie osobom na diecie. Taki deser jest nie tylko niskokaloryczny, a na dodatek pyszny i zdrowy. Wystarczy 2 łyżki nasion chia zalać połową szklanki mleka (u nas roślinne), wymieszać i odstawić na minimum 20 minut. Najlepiej jednak odstawić pudding chia na całą noc do lodówki, a rano przyozdobić go owocami i dorzucić ulubione orzechy. Takie śniadanie to świetna dawka dobrej energii.

Woda kokosowa

Woda z wnętrza kokosa jest nie tylko bardzo smaczna, ale również zdrowa. Niestety nie należy do najtańszych. Puszka wody kokosowej (bez ulepszaczy) to koszt ok. 10 zł. Bardzo  lubię dodawać wodę kokosową do koktajli, ale również pić zamiast zwykłej wody (jest zdecydowanie smaczniejsza i lepiej nawadnia organizm). Poza tym woda kokosowa zawiera minerały i elektrolity.

Kasza jaglana

Nie do końca przepadam za jej smakiem, ale po dobrej obróbce potrafi być naprawdę smaczna. Kluczem do jej smaku jest jej dokładne wypłukanie ciepłą wodą. Niektórzy też prażą kaszę jaglaną na suchej patelni, ale ja nigdy nie mam na to czasu. Wystarczy mi kilkukrotne przepłukanie, a dopiero potem wrzucam ją do gotującej wody. Kaszę jaglaną jemy najczęściej z warzywami, ale bardzo zasmakował mi budyń jaglany z przepisu Jadłonomii. Najczęściej robię wersję jasną budyniu i dodaję ulubiony dżem. Taki budyń zdecydowanie bardziej mi smakuje od standardowych deserów tego typu. Poza tym jest bardzo syty. To świetna opcja nie tylko na deser, ale także na śniadanie.blonnik witalny

Błonnik witalny

Może nie jest to superfoods, ale koniecznie muszę się o tym napisać. Błonnik witalny wrzuciłam do koszyka razem z młodym jęczmieniem (którego smaku przeżyć nie mogę. Sam jego zapach już mnie odrzuca…może macie jakieś pomysły jak go przemycić? Próbowałam w koktajlu, ale nie dałam rady tego wypić). Błonnik witalny zaleca się pić 2x dziennie, chociaż ja piję go tylko 1x dziennie, po wypiciu miodu. Swój dzień nadal zaczynam od wypicia szklanki ciepłej wody (nie gorącej!) z łyżeczką miodu lipowego. Po jego wypiciu wsypuję 2 łyżeczki błonnika witalnego i zalewam połową szklanki wody. Odstawiam na 20 minut. W tym czasie idę się myć i przygotować na nadchodzący dzień pracy. Po upłynięciu 20 minut mieszam błonnik i wypijam.

Co daje mi błonnik witalny?

Dzięki piciu błonnika witalnego czuję się ‘lekka’. Mam także wrażenie, że mój metabolizm jest podkręcony, a dodatkowo mam mniejszy apetyt (po wypiciu błonnika czuję się syta przez ok.2 godziny). W składzie błonnika witalnego znajdziemy babkę płesznik, która ma bardzo dużą ilość błonnika, a także łuski babki jajowatej, która jest bogata w śluzowaty błonnik pokarmowy. Mieszanka błonnika witalnego przypomina mi konsystencję siemienia lnianego. Jeśli nie jesteście fanami tej konsystencji, błonnik witalny na pewno nie przypadnie Ci do gustu. 

22 Comments

    • goodforyoudp@gmail.com 25 maja 2017 / 14:46

      Nie piłyście wody kokosowej? Musicie koniecznie to nadrobić! Najlepsza jest z młodego kokosa (był sprzedawany jakiś czas temu w Biedronce). Wodę kokosową też można kupić w puszce czy kartonie (tylko koniecznie patrz na skład, bo często dodają jakieś ulepszacze).

      Błonnik witalny to mój ulubieniec kwietnia! 🙂

  1. Bernardeta Nosek 22 maja 2017 / 19:00

    To takie naprawdę super produkty i to dające sytość czyli pomocne w odchudzaniu bardzo.

  2. Ekomentalnie 22 maja 2017 / 09:58

    Kasza jaglana to mój faworyt spośród superfoods, które wymieniłaś. Lubię chia, ale wolę sięgać po produkty lokalne.

    • goodforyoudp@gmail.com 22 maja 2017 / 10:26

      Jasne, najlepiej sięgać po lokalne produkty, jednak chia jest wyjątkiem, który warto włączyć do swojej diety. Najlepiej smakuje ze świeżymi owocami.

  3. Karolina | nicponwkuchni 22 maja 2017 / 09:57

    Chia odkryłam niedawno i się zakochałam 🙂 kaszę jaglaną często podaję w formie jaglanki z bananem bez cukru. Do gotowania dodaję daktyla, który robi za cukier, a czasem i sam banan wystarczy 🙂

    • goodforyoudp@gmail.com 22 maja 2017 / 10:25

      W jakiej formie lubisz chia najbardziej? U mnie króluje pudding 😀 Nigdy nie jadłam jaglanki, muszę spróbować. A jadłaś kiedyś budyń z kaszy jaglanej? Jest pyszny!

  4. Iwona 18 maja 2017 / 19:35

    Kocham kaszę jaglaną i codziennie ją zajadam. Jednak nasiona chia zamieniam na siemię lniane 🙂

    • goodforyoudp@gmail.com 19 maja 2017 / 07:05

      Dla mnie do deserów siemię lniane ma zbyt specyficzny smak. Chia ma bardziej neutralne i można zrobić z nim więcej.

  5. naosho 14 maja 2017 / 09:42

    Bardzo dobry post! 🙂 Uwielbiam nasiona chia!

  6. Aneta Nawrot 14 maja 2017 / 09:39

    ostatnio jadłam kaszę jaglaną z dodatkiem owoców na śniadanie 🙂 coś dobrego 🙂

  7. Iwona Siekierska 12 maja 2017 / 08:24

    Lubię i chia i kasze jaglaną, jednak nauczona doświadczeniem nie jem jej już codziennie. Podobno nadużywanie kaszy wypłukuje jod z organizmu i nie jest wsakazane z chorobach tarczycy. Wiedzieliście o tym?

    • Monika 16 maja 2017 / 16:53

      Też ostatnio czytałam, że nie ma co przesadzać. Najwyraźniej wszystko w nadmiarze szkodzi, warto jeść, byle z umiarem.

  8. Mama na Tropie 12 maja 2017 / 08:24

    Też kochamy nasiona chia i kaszę jaglaną. Nawet moje dzieci wielbiciele płatków słodkich jedzą jaglankę praktycznie bez dodaków

  9. Classy Simple Life 11 maja 2017 / 17:48

    Bardzo ciekawy post Dominiko ! Osobiście jestem wielką fanką chia oraz kaszy jaglanej. Czekam na kolejne posty o tej tematyce – pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.