Bożonarodzeniowy niezbędnik i świąteczne dekoracje choinek

Jak Wasze przygotowania do Świąt? Ulegliście już świątecznemu szaleństwu? Niektórzy mam wrażenie już tak. W sklepach są coraz większe tłumy, ja na szczęście od lat robię zakupy spożywcze przez internet, przez co unikam stania w kilometrowych kolejkach (nawet do kasy samoobsługowej). To nie tylko ogromna wygoda, oszczędność czasu, ale także oszczędność pieniędzy. Nie chodząc do sklepu, nie ulegam pokusie kupienia czegoś z poza listy. Podrzucam Wam przy okazji kilka przepisów na wegańskie dania wigilijne. Nawet jedząc na co dzień mięso możecie je wypróbować, bo przecież Wigilia jest wegetariańska. A może te przepisy skuszą Was, by w roku zrobić wegańską Wigilię:

A w tym poście znajdziecie stylizacje na Wigilię, które możecie również wykorzystać na rozmowę o pracę czy inne okazje wymagające eleganckiego stroju.

Choinka to obowiązkowy element dekoracji na Boże Narodzenie. Nie wyobrażam sobie, by mogło jej zabraknąć. Kiedyś uwielbiałam choinki, na których pełno było kolorowych dekoracji (taką choinkę pamiętam z czasów dzieciństwa), z czasem mój gust uległ zmianie. Zdecydowanie bardziej podobają mi się minimalistyczne (tzw. scandinavian christmas tree) zdobienia choinek (moja Mama powiedziałaby pewnie, że takie choinki są łyse).  A pozostając przy temacie choinek – pamiętacie jak wyglądała nasza choinka w zeszłym roku? Jeśli nie, odsyłam Was do tego zdjęcia na naszym profilu na Instagramie lub tego zdjęcia na profilu dpblogpl, gdzie jest pokazane trochę więcej choinki – oba zdjęcia idealnie oddają świąteczny nastrój, który panował wtedy w naszym domu. Mam dla Was kilka inspiracji na dekorację drzewka bożonarodzeniowego, czyli świąteczne dekoracje choinek. Może w tym roku ubierzecie choinkę zgodnie z którąś z moich inspiracji.

choinka stylizacje 2018

dekoracja choinki boże narodzenie

choinka minimalizm

stylizacje na wigilię

jak udekorować choinkę

wigilijne dekoracje

 

Fakty i mity na temat życia w Warszawie

Od połowy marca mieszkamy w Warszawie i najprawdopodobniej zostaniemy tu na stałe. Zanim jednak wyprowadziliśmy się z Gdańska do Warszawy, zalała nas fala mitów związanych ze stolicą. Dzisiaj chciałabym obalić kilka mitów na temat życia w Warszawie, które krążą po Polsce. W poście będę się często odnosić do mieszkania w Gdańsku, bo w związku z tym że mieszkaliśmy tam przez długie lata, będzie mi najprościej odnieść się na przykład do kosztów życia w Gdańsku.

Mit: jedzenie w Warszawie jest droższe

To jeden z pierwszych mitów, które usłyszeliśmy po tym, gdy powiedzieliśmy rodzinie, że przeprowadzamy się do Warszawy. W Gdańsku zamawialiśmy zakupy przez e-sklep Piotr i Paweł czy Tesco, w Warszawie zamawiamy zakupy z Tesco i UWAGA – za zakupy płacimy tyle samo. Ceny jedzenia w Gdańsku i w Warszawie są takie same – oczywiście ceny zakupów spożywczych zależą od tego gdzie kupujemy. Wiadomo, że na ekologicznych ryneczkach czy w luksusowych dzielnicach mogą być droższe, ale mimo wszystko wysokie ceny żywności to jeden wielki MIT. To samo tyczy się jedzenia na mieście – ceny w Gdańsku i w Warszawie są porównywalne.

fakty i mity na temat życia w Warszawie

Fakt: komunikacja miejska w Wawie jest droższa niż w Gdańsku

To prawda. W Warszawie ceny biletów są droższe o ok. 40 groszy. Trzeba jednak zaznaczyć, że bilety mają różne ważności czasowe. W Gdańsku są 3 rodzaje biletów – ulgowy, normalny na jeden przejazd i normalny godzinny (kupując ten bilet w ciągu godziny możemy się przesiadać na inne autobusy lub tramwaje na terenie Gdańska). W Warszawie są bilety strefowe. Najczęściej korzystamy z biletów 75-minutowych (aby dojechać z Mokotowa do centrum musimy kupić ten bilet, bo na 20-minutowym tylko raz udało mi się dojechać do centrum). W Warszawie są spore korki, szczególnie w centrum, więc nie polecam ryzykować, tylko od razu kupić ten bilet. Jego cena to 4,40 zł. (bilet normalny).

Bardzo dużo osób dojeżdża do centrum i okolic do pracy. Stąd też tłumy w godzinach porannych i popołudniowych w komunikacji miejskiej. Nierzadko do centrum i okolic dojeżdżają ludzie spoza Warszawy (bliższe i dalsze okolice). Warszawa jest BARDZO DOBRZE skomunikowana. Właściwie wszędzie da się dojechać autobusem, tramwajem czy metrem.  My dość rzadko podróżujemy komunikacją miejską, bo znaleźliśmy tańszy (szczególnie w dwie osoby) i bardziej komfortowy sposób transportu – Taxify.  To coś mniej więcej jak Uber, ale jakość jest według mnie dużo wyższa. Ta aplikacja jest już dostępna również w Trójmieście! Jeśli po instalacji, w aplikacji Taxify wpiszecie kod: EJFX7 – dostaniecie 10 zł. rabatu na pierwszy przejazd.

Fakt/Mit: ceny mieszkań na wynajem są dużo wyższe

To zarówno fakt jak i również mit. Wszystko zależy od tego, jakiego mieszkania szukamy i w jakiej dzielnicy. Ceny wynajmu pokojów są porównywalne do cen wynajmu pokoju w Gdańsku. Droższe są jednak ceny wynajmu mieszkań w fajniejszych dzielnicach. W Warszawie jest bardzo dużo osiedli zamkniętych (przejście na inną stronę ulicy to zgroza! Trzeba chodzić na około!), przez co ceny mieszkań są wyższe. Wyższe ceny są też w przypadku chęci kupna mieszkania. Oczywiście i tutaj liczy się w jakiej dzielnicy chcemy kupić nieruchomość.

Mit: w Warszawie są ogromne korki

Pokażcie mi gdzie, w większym mieście nie ma korków? Korki były również i w Gdańsku (Jaśkowa Dolina czy Obwodnica były wiecznie zakorkowane). Im bliżej centrum, tym dłuższej stoisz w korku, szczególnie w godzinach, gdy każdy jedzie lub wraca z pracy. Trzeba pamiętać ile ludzi mieszka w stolicy 😉 Zauważyliśmy (nie mam pojęcia od czego to zależy), że największe korki są w środy i w piątki.

Fakt/Mit: pensje są dużo wyższe niż w Gdańsku

To nie do końca fakt, bo wszystko zależy od branży, w jakiej się obracamy. Prawdą jest jednak to, że w stolicy jest więcej firm i co za tym idzie – więcej możliwości na zmianę pracy. W Gdańsku w branży, w której się obracam (Social Media i Influence marketing) było, jak szukałam pracy, po 3-4 ogłoszenia (jak dobrze poszło). W Warszawie jest minimum 20-30. Nie ma co ukrywać, że tutaj jest dużo więcej miejsc pracy i możliwości. Ludzie też bardziej przychylnym okiem patrzą na współpracę zdalną niż w Trójmieście. Tam w większości wszyscy chcieli, by siedzieć 8 h w biurze, co dla mnie nie było fajne.

Fakt: Najczęściej pracuje się w godzinach 9-17

To fakt, w Warszawie w wielu firmach pracuje się w godzinach 9-17. Ma to swoje plusy i minusy. Początkowo (zanim zaczęłam pracować z domu) kompletnie nie mogłam się przyzwyczaić do tych godzin pracy. O godzinie 16:00 byłam już tak zmęczona, że marzyłam by pójść do domu. Dla mnie te godziny pracy nie są idealne, ale to wszystko kwestia przyzwyczajenia. Piotr natomiast pracuje w elastycznych godzinach pracy. Może przyjść do pracy w godzinach od 7 do 10 i wrócić do domu w godzinach od 15 do 18. Jak widać – wszystko zależy od firmy, w której się pracuje.

Mit: W Warszawie wszędzie jest daleko

To nieprawda. Gdy już się pozna Warszawę, okazuje się że odległości wcale nie są takie duże (oczywiście w porównaniu z Gdańskiem czuć różnicę, ale Gdańsk jest mniejszy). Poza tym jest świetnie zorganizowana komunikacja miejska i bardzo tanie taksówki a’la Uber (jeśli jedziemy we dwójkę do centrum, bardziej nam się opłaca jechać tą taksówką niż komunikacją miejską!).

Tak, jak napisałam na początku – odnosiłam się do naszych doświadczeń związanych z życiem w Gdańsku i pobytem od kilku miesięcy w Warszawie, by napisać fakty i mity na temat życia w Warszawie. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego dopiero teraz przeprowadziliśmy się do Warszawy, koniecznie zajrzyjcie do postu na temat tego jak byliśmy jedną nogą w Warszawie. A jeśli interesuje Was jak przeprowadzka do Warszawy wpłynęła na stan mojej skóry, zajrzyjcie do postu w którym polecam świetne, koreańskie maski na płacie bawełnianym które uratowały moją skórę po przeprowadzce.

Dajcie znać w komentarzach w jakich miastach mieszkacie i czy znacie jakieś mity na temat mieszkania w Waszym mieście? 

Marmurowy stolik – minimalistyczne inspiracje wnętrzarskie

Motyw marmuru kompletnie mnie w sobie rozkochał, a szczególnie marmurowy stolik bardzo mi się podoba. Mowa tu o jasnym marmurze, który często możecie zobaczyć na naszym profilu na Instagramie czy blogu. Ciemny też jest bardzo ciekawy, ale jednak nie podoba mi się tak bardzo jak jasny.  Marmurowy stolik pięknie współgra z minimalistycznym wnętrzem – białe ściany, szare dodatki (a może zaszalej i dodaj dodatki w kolorze np. turkusowym) czy motyw drewna. Osobiście uważam, że marmurowe dodatki będą pasować prawie do każdego, pięknie urządzonego wnętrza. 

Marzy mi się marmurowa łazienka (kafle z tym motywem wcale nie są takie drogie jak mi się wydawało) czy marmurowe blaty w kuchni. Póki co o tym nie myślę, bo jeszcze przyjdzie na to czas przy urządzaniu własnego mieszkania (nie mogę się doczekać tego dnia!), ale póki co myślę nad zakupem stolika kawowego z marmurowym blatem.  Stoliki marmurowe występują w różnych kształtach i rozmiarach – możesz wybrać stół z marmurowym blatem do jadalni lub mały, okrągły albo sześciokątny stolik kawowy. Mnie najbardziej podobają się stoliki prostokątne lub okrągłe ze złotymi ‚nogami’, chociaż czarne też wyglądają bardzo chic! Jeśli też jesteście fanami marmuru, koniecznie zobaczcie zdjęcia z inspiracjami z Pinteresta na dole postu.

Marmurowy stolik DIY

Jeśli nie masz dodatkowego budżetu na nowy stolik (a taki marmurowy stolik nie jest tani, a do tego jest bardzo ciężki), a marzy Ci się taki z marmurowym blatem – możesz go sama bardzo szybko wyczarować. Wystarczy stół z białym blatem oraz okleina z motywem marmuru (do kupienia w sklepach typu Castorama lub przez internet). My okleiliśmy marmurową okleiną jakiś czas temu blat biurka, bo znudził nam się biały blat (poza tym jakiś mały królik zatopił w nim ząbki) i tym oto sposobem mamy marmurkowe biurko z drewnianymi nóżkami. Dokładnie oklejony blat będzie wyglądał naprawdę dobrze. 

Poniżej podrzucam trochę inspiracji z pięknymi, marmurkowymi stolikami. Ach marzenie! Po więcej marmurkowych (i nie tylko) inspiracji do domu zapraszam na nasz profil na Pintereście, a dokładniej zajrzyjcie na tablicę ‚Home Inspiration’. Dajcie znać w komentarzach czy jesteście fanami marmuru i w jakiej postaci podoba Wam się najbardziej?