Ulubieńcy lata 2021

Nie mogę uwierzyć, że mamy już koniec lipca. Ogarnia mnie lekka nostalgia, ponieważ moja wrażliwa dusza czuje, że zbliża się koniec lata – długich, ciepłych wieczorów, chodzenia w sukienkach na gołe nogi i jedzenia niezliczonej ilości gałek wegańskich lodów (najlepsze w Warszawie są w Vegestacji na ul. Poznańskiej 26). Podzielcie się w komentarzach jak spędzacie lato i jacy są Wasi ulubieńcy lata.

W tym roku nasze plany wakacyjne, przez sprawy rodzinne, legły w gruzach. Niemniej jednak korzystamy z uroków lata w mieście, które wbrew pozorom wcale nie jest takim koszmarem. Szczególnie, kiedy mieszka się w kamienicy – z ręką na sercu mogę powiedzieć, że prawie w ogóle nie odczuwaliśmy ekstremalnych temperatur w ostatnich miesiącach. Za to właśnie kocham kamienice!

W kwestii letniej garderoby stawiam w 100% na sukienki. Kilka miesięcy temu zamówiłam białą, bawełnianą sukienkę z Simple Retro, która okazała się być strzałem w 10. Nie dość, że ma cudowny krój, to jeszcze jest wykonana z bawełny (idealna na lato). Niebieska sukienka ze zdjęcia ma już kilka ładnych lat. Możecie ją zobaczyć w całości w stylizacji z zeszłych wakacji, które spędziliśmy na Sardynii. Po cichu choruję też na body od THE BETWINS z ramiączkami z naturalnych pereł, które można nosić zarówno do spodni jak również jako strój kąpielowy.

Podczas upałów rezygnuję z zapachów. Po pierwsze dlatego, że ekspozycja na słońce miejsca spryskanego zapachem może się skończyć poparzeniem słonecznym. A po drugie dlatego, że w połączeniu ze słońcem mogą powodować trwałe przebarwienia tkanin. Po perfum (z francuskiego „par fumée” – „przez dym”) sięgam jedynie wieczorami. Wybieram wtedy lekkie zapachy, które kojarzą mi się z wieczorami we Włoszech m.in. Chloe Love Story czy Chanel Biarittz (dostępny tylko w butikach Chanel).

Od lat moim ulubieńcem na lato jest koszyk bambusowy, który zastępuje mi całkowicie torebkę. Noszę go zarówno do sukienek jak i spodni (które czasami zdarza mi się nosić latem). W grudniu wypatrzyłam okulary przeciwsłoneczne Chanel. Mogę śmiało powiedzieć, że je uwielbiam! Ten model idealnie pasuje do mojego kształtu twarzy.

W tym roku sięgam głównie po czarne, skórzane klapki. Na myśl przywodzą mi klapki, które nosiła moja Babcia w czasach młodości. Pozostając w temacie szafy mojej Babci – przy ostatniej wizycie wygrzebałam w babcinej szafie piękną, białą koszulę. Na pewno będziecie mogli ją zobaczyć w stylizacjach, jak tylko zrobi się trochę chłodniej.

Simple Retro Sukienka

Monnari Koszyk bambusowy

Chanel Okulary przeciwsłoneczne

THE BETWINS Body z perłami

Chanel Zapach BIARITTZ

Noevision Klapki Ritos

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.