Mała zdrada…

Jakie są moje plany wobec zapuszczania włosów – przede wszystkim raz w tygodniu mam zamiar nakładać maskę Lee Stafford Growth, którą poleciła mi wczoraj partnerka mojego taty (podobno w Anglii jest szał na produkty tej firmy). 
 
pielęgnacja włosów
 
Zastanawiam się również na szampon z tej serii, ale najpierw muszą otworzyć drogerię Hebe koło mnie. Swoją drogą może już jest otwarta? muszę to sprawdzić.
 
Raz w tygodniu będę nakładać nieśmiertelny olej. Jaki? zobaczymy. Na razie muszę wykończyć olej lniany, który planowałam pić, jednak jego smak doprowadza mnie do szału, także czuję, że będę go wykańczać na włosach.
 
Do tego codziennie 3 łyżki aloesu wymieszane z 3 łyżkami wody (przed jedzeniem). Nie tylko na włosy, ale także na odporność. Ostatnio trafiłam w Superpharm 500ml za 9 zł. (przecena z 39,99 zł. także nie wahając się – wzięłam).
Jeśli chodzi o farbowanie – nastawiam się jedynie na hennę KHADI, w kolorze zapewne ciemnego brązu. Póki co mam do przetestowania orzechowy brąz, który najprawdopodobniej dziś zaszczyci moje włosy;)
 
Dużo osób mówi mi, że w długich włosach wyglądałam lepiej. Pokażę Wam kilka zdjęć z tamtych czasów…sami zobaczcie.

 

 
 
 
Mam mieszane uczucia, bo owszem czasem tęsknię za długimi włosami, ale jak sobie przypomnę jakie katusze przeżywałam, kiedy je miałam – aż mam gęsią skórkę. Najważniejszą kwestią było jednak zapewne to, że wtedy nie potrafiłam ich pielęgnować- używałam szamponów z SLS, szerokim łukiem omijałam maski do włosów, o olejach już nie wspomnę. Gdybym wtedy wiedziała na temat pielęgnacji włosów tyle co teraz, na pewno nadal miałabym długie.
 
Cieszę się jednak, że je obcięłam – dzięki temu dziś mogę zacząć tak na prawdę od zera.

 

Zaczynam już jutro (im szybciej, tym lepiej!) i co ok.2 miesiące będę się z Wami dzieliła efektami, jakie osiągnęłam. Dzisiaj po umyciu włosów porobię zdjęcia, żebyście mieli pogląd z czym na głowie zaczynam.
Sama jestem ciekawa efektów, które uzyskam:)

Kilka zmian w pielęgnacji włosów

Co jakiś czas przedstawiam Wam zmiany, których dokonuję w pielęgnacji włosów- poszukując tej najlepiej dostosowanej do moich włosów.
W dzisiejszej aktualizacji powiem o tym, co używam dotychczas i jakie zmiany szykuję w okolicach przyszłego tygodnia.Zacznę od mycia włosów
Do mycia używam zielonego płynu do higieny intymnet Facelle, który sprawdza się na moich włosach bardzo dobrze. Eksperymentowałam z innymi kolorami, ale ten 50+ nawilża je najlepiej. Produkt ten towarzyszy mi przy metodzie OMO (odżywka, mycie, odżywka), którą również moje włosy bardzo polubiły. Do czasu, kiedy nie znajdę czegoś jeszcze lepszego, będę stosować tą metodę.
Następnie
Odżywką, którą stosuję jest garnier z olejkiem awokado i masłem karite. Póki co bardzo mi służy, ale następna wersja będzie z olejkiem arganowym (dla porównania, którą moje włosy lubią bardziej).
Stylizacja
Nadal stosuję zmodyfikowane kremowanie włosów (Klik) po umyciu i wysuszeniu. Niestety trwa ten okres, kiedy nie wyjście z mokrą głową skończy się zapaleniem płuc, także czekam z utęsknieniem na cieplejsze dni tak, abym mogła zrezygnować z suszenia włosów suszarką.
Włosy utrwalam lekko lakierem do włosów Syoss (ale tylko w dni, kiedy wiem, że będę musiała ubrać czapkę).
Co nowego – co czeka moje włosy w najbliższym czasie?
W tym tygodniu powinnam dostać paczuszkę od firmy Bombay Bazaar (Klik), w której znajdzie się m.in. olejek ze słodkich migdałów. Dotychczas z uwielbieniem stosowałam amlę, zobaczymy jak olejek sprawdzi się na moich włosach.
Jak już wspominałam wyżej- następna w kolejce jest odżywka z olejkiem arganowym firmy Garnier.
Chcę znowu wrócić do siemienia lnianego (w formie maski na włosy raz w tygodniu). Planuję również zakup oleju z lnianego, który mam zamiar pić (łyżkę dziennie). Ale rozpoczęcie kuracji jest póki co bliżej nie określone, bo nie wiem kiedy będę w sklepie, gdzie można go kupić.
To wszystko jeśli chodzi o znaczne zmiany w pielęgnacji włosów. Jeśli macie jakieś pytania-piszcie w komentarzu.