Druciane przeboje: Nie jestem już aparatką!

fotolia 98155885 subscription monthly m 1024x682 - Druciane przeboje: Nie jestem już aparatką!
Dokładnie 15.03.2016 zdjęłam aparat stały. Nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła zjeść rogala z makiem (mak i aparat stały to nie jest dobre połączenie) czy cokolwiek innego, co jest twarde.
Właściwie idąc na wizytę nie byłam do końca pewna czy to dziś jest ten dzień. Nie wiedziałam również, że na zdejmowanie aparatu trzeba umówić się na dłuższą wizytę. Na szczęście moja ortodontka stwierdziła, że spokojnie damy radę w czasie normalnej wizyty. 

Zdejmowanie aparatu stałego – czy boli?

To nie jest najprzyjemniejsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała. Powiem szczerze, że może nie bolało aż tak bardzo, ale po prostu było nieprzyjemne. 
Zamki odrywa się co tu dużo mówić siłą. Niektóre odchodzą łatwiej, niektóre nie chcą się odczepić. Najgorszy był chyba dźwięk łamania zamków. Przy pierwszym zamku myślałam, że moja ortodontka wyrwała mi zamek razem z zębem 😉
Później nastąpił moment usuwania kleju. Jeśli ktoś nie jest fanem odgłosów wiertła to może być ciekawie, ponieważ każdy ząb trzeba oszlifować. Nie trwa to na szczęście zbyt długo, ale może polać się trochę krwi. 
Po zdjęciu aparatu zęby są wrażliwe, więc warto przez kilka dni myć je pastą do wrażliwych zębów (np. Elmex do wrażliwych zębów) i płukać szałwią czy nagietkiem, albo płynem do higieny jamy ustnej Sylveco). 

Retainer ortodontyczny

Po zdjęciu aparatu trzeba nosić retainer, aby wada nie wróciła. Uważam, że to bardzo ważna kwestia, bo chyba nikt nie nosi aparatu po to, żeby go ponownie zakładać.
Kiedy z zębów zostanie usunięty klej, ortodontka pobrała mi wyciski, na podstawie których został wykonany retainer. Trwa to ok. 7 dni. Retainer należy nosić na noc, codziennie. Przez ile? Im dłużej nosimy retainer, tym dłużej zęby są idealnie proste. Z tego co wiem, później można go nosić rzadziej np. kilka razy w tygodniu.

Co ciekawe – rozmawiając z moją ortodontką przy odbiorze retainera, dowiedziałam się o tym, że niektórzy go nie odbierają lub nie noszą. Według mnie to kompletna głupota, bo nie po to wydaje się tyle pieniędzy. Ja nie mam zamiaru znowu zakładać aparatu stałego, więc będę nosić retainer regularnie.

Przez ten czas zęby mogą się lekko pokrzywić, ale retainer doprowadzi je do porządku. 

Druciane przeboje cz.2 Ból przy aparacie stałym, jedzenie, czy aparat przeszkadza w codziennym życiu?!

Dzisiaj druga część Drucianych przebojów. W tej notce chciałabym poruszyć kilka kwestii, których sama szukałam przed założeniem aparatu.

fotolia 63214868 subscription monthly m 1024x682 - Druciane przeboje cz.2 Ból przy aparacie stałym, jedzenie, czy aparat przeszkadza w codziennym życiu?!

Po pierwsze ból. Wcale nie jest mitem, że po założeniu aparatu stałego odczuwa się ból. Kwestia ta jednak jest indywidualna i nie każdy może ją odczuwać tak samo. Ja, jako, że mój próg bólu jest bardzo niski odczułam to bardzo mocno. Przed pierwsze 3 dni myślałam, że będę wyła z bólu. Moimi przyjaciółmi stały się tabletki przeciwbólowe, pomógł również bardzo żel na ząbkowanie dla małych dzieci Dentinox N. Szybko uśmierza ból, przez co da się przeżyć.
Pomaga również sachol i wosk od ortodontki, który przykleja się na zamki, które haczą. A na początku haczą zamki, oj haczą… ja przez pierwszy tydzień zużyłam chyba 2 lub 3 rurki wosku…
Jak się pewnie  domyślacie z jedzeniem też nie było łatwo. Przez 2 tygodnie jadłam same papki i byłam wściekła. Teraz jest już dużo lepiej i mogę jeść prawie wszystko, pomijając moje ukochane orzechy (w grę wchodzą tylko orzeszki pini), a także wszelkiego rodzaju suchary, cukierki. Szerokim łukiem omijam również krówki, gumy do żucia, śliwki w czekoladzie i batony takie jak snicers, mars, czy nawet góralki (są bardzo grube i ich po prostu nie ugryzę:P) nie ugryzę także złożonej bułki, właściwie żadnej nie ugryzę,więc łamię ją sobie na mniejsze kawałki.
Mam problem również ze skórkami od chleba, które dalej są dla mnie wyzwaniem. Raczej ich nie jadam. Do dziś nie pogryzę również sałaty, czy pomidorka koktajlowego, ale koleżanka, która też nosi aparat powiedziała, że dopiero niedawno zjadła sałatkę (a aparat nosi dłużej niż ja), także to chyba normalne. Ogólnie na początku jedzenie sprawia bardzo wiele kłopotu, w pierwszych dniach nie ma mowy o normalnym jedzeniu, wskazane są zupy-kremy, czy papki, gerbery itd.
Z rzeczy, które mogę jeść, a które sprawiają problemy jest: mak, szpinak, pieczarki, ponieważ wchodzą w aparat i trudno się ich pozbyć.
Mitem jest to, że przy aparacie estetycznym nie można jeść buraków. Ja jem, ale od razu po jedzeniu idę przepłukać buzię, a  po 15 minutach od zjedzenia idę umyć zęby. Kwestię higieny przy aparacie stałym poruszę w kolejnej notce szczegółowo.
Aparat w życiu codziennym nie przeszkadza, trzeba tylko pamiętać,by mieć ze sobą szczoteczkę do zębów i pastę i przynajmniej raz w ciągu dnia (po posiłku) umyć zęby.
Wiele dziewczyn martwi się o całowanie z aparatem. Aparat nie haczy, ani nic takiego. Można się całować do woli! 😉
Zobacz inne posty na temat aparatu stałego: