Czy warto kupić automat do pieczenia z Lidla?

recenzja automatu do pieczenia chleba z lidla

Niedawno w Lidlu był znów dostępny wypiekacz do chleba (pokazywałam go na Instagramie). Do zakupu automatu zachęciła mnie bardzo wysoka cena dobrej jakości chleba w piekarniach, a także zwykłe lenistwo i oszczędność czasu. Jestem fanką ciemnego pieczywa, ale czasem zdarza mi się zjeść i białe. Wszystko w granicach rozsądku. Lubię eksperymentować z pieczywem i dodawać różne ziarna (nigdzie nie widziałam chleba z nasionami chia i słonecznika, a w automacie mogę taki zrobić).

Do chleba możesz dodać ulubione nasiona np. chia, siemię lniane czy ziarna słonecznika. Eksperymentem było dodanie pokrojonego w plasterki czosnku. Chleb wyszedł pyszny.

Kiedy w ofercie Lidla zobaczyłam automat do pieczenia chleba firmy Silver Crest (mam suszarkę z jonizacją tej właśnie firmy [od 4 lat]. Bardzo ją sobie chwalę!) zdecydowałam się na jego zakup.

Automat do pieczenia chleba – jak działa?

Nasze początki były trudne. Instrukcja obsługi dołączona do urządzenia jest tragiczna. Na szczęście z pomocą przyszedł mi internet. Proces wypiekania chleba jest bardzo prosty – wlewamy określoną ilość wody i mieszankę do wypieku chleba (te z Lidla są całkiem niezłe. Ustawiam inną wagę pieczonego chleba, bo jak ustawię według ich zaleceń to chleb nie jest wyrośnięty i lepki). 

Podczas pieczenia jest możliwość dodawania nasion lub suszonych owoców (zostaniemy o tym poinformowani sygnałem dźwiękowym).  W automacie jest możliwość pieczenia chleba zwykłego, razowego, wyrabiania ciasta na makaron, pizze i wiele innych możliwości. Ja obecnie korzystałam tylko z programu pierwszego (pieczenie chleba) i programu Express, który użyłam do wypieku chleba na śniadanie. W przyszłym roku na pewno zrobię konfitury truskawkowe. Już nie mogę się doczekać!

Zobacz także:
Pudełka do pracy – co zabrać, by nie umrzeć z głodu

burger sojowy z frytkami z batatów

INSTRUKCJA OBSŁUGI (PIECZENIE CHLEBA)

Po podłączeniu automatu do prądu wybieramy program, który nas interesuje (za pomocą pierwszego przycisku). Następnie ustawiamy wagę. U mnie najczęściej to jest 1000 g (dzięki temu chleb nie jest zbity i lepki!). Na koniec ustawiamy chrupkość skórki. Używam najczęściej słabo lub średnio wypieczonej. Wlewamy określoną ilość ciepłej, ale nie gorącej wody (przy mieszance z Lidla 350 ml). I wsypujemy mieszankę (500 g). Do urządzenia dołączona jest miarka do wody, a także miarka do nasion i innych. Klikamy przycisk nr 4. Rozpocznie się wtedy nagrzewanie maszyny (przy programie nr 1) lub mieszanie (przy programie express). Warto podczas mieszania mieć otwartą pokrywę opiekacza, bo osadza się na niej para.

Co z mieszadłami?

Zawsze w końcowej fazie mieszania wyjmuję mieszadła. Raz dla próby zostawiłam je do samego końca. Nie był to dobry pomysł, bo po upieczeniu ledwo je wyjęliśmy.  Przed wyrośnięciem wyjmuję mieszadła z automatu i układam równomiernie masę na chleb. Dzięki temu równomiernie rośnie i jest wizualnie ładniejszy.

Lepiej usunąć z automatu mieszadła przed pieczeniem chleba, bo trudno je później wyjąć z bochenka.

Kupując automat do chleba musimy się liczyć z tym, że w spodzie zostają dziury od mieszadeł. Tego nie unikniemy. Nie są one jednak aż tak duże, kiedy chleb jest wyrośnięty to nie denerwuje aż tak bardzo.

Podsumowanie

Jestem zadowolona z zakupu, choć początkowo byłam wściekła – nie potrafiłam ustawić automatu, a chleb wychodził średniej jakości. Po jego kilku użyciach mogę powiedzieć, że jest dużo lepiej. Trzeba stosować metodę prób i błędów.  W internecie można znaleźć wiele przepisów na różne rodzaje chlebów, więc można szaleć do woli 😉