Nie ma pracy? Bzdura! Po prostu nie umiesz jej szukać!

utrata pracy jak sobie poradzić
Kiedy słyszę, że nie ma pracy to zastanawiam się czy żyjemy na tej samej planecie. Wchodzę na pierwszy lepszy portal z ofertami pracy i widzę setki ogłoszeń z kategorii ,,zatrudnię”. Dlatego też mówienie, że nie ma pracy, to bzdura. Być może nie umiesz jej szukać, albo jesteś zbyt pochłonięty szukaniem pracy. Spokojnie, ja też popełniłam ten błąd.


Utrata pracy to dla większości wyrok. Brak pieniędzy powoduje, że zaczynamy panikować, co odbija się na efektywnym szukaniu pracy. 

Praca i tylko praca

Pierwszym błędem, jaki popełnia wiele ludzi jest to, że oprócz pracy nie mają nic innego. Pasji, innych funkcji życiowych, po prostu czegoś, co zapełnia czas. Pracodawcy lubią osoby, które mają swoje pasje. A Ty wiesz co jest Twoją pasją?
Moją pasją jest czytanie książek (głównie poradników i książek o tematyce psychologicznej), blogowanie, joga, gotowanie i medytacja. To coś, czemu poświęcam czas, kiedy nie pracuję. I czemu poświęcałam czas wtedy, gdy nie miałam pracy. Myślisz, że dlaczego moje teksty na temat rozwoju osobistego są tak autentyczne? Ponieważ wszystko, o czym piszę przeżyłam i musiałam się z tym uporać. 
W moim dotychczasowym życiu zawodowym bywały lepsze i gorsze chwile. Bywały miesiące bez płynności finansowej, bywały też takie, w których musieliśmy pożyczać pieniądze od najbliższych, żeby przeżyć. Dzięki tym doświadczeniom jestem tu, gdzie jestem.

Największe wyzwania po utracie pracy

Większość moich pasji jest darmowych – blogować mogę bez pieniędzy (chociaż z drugiej strony muszę opłacić internet, żeby móc blogować, więc w 100% darmowe nie jest), medytować mogę bez pieniędzy (medytuję z kanałem na YouTube, więc jak opłacę internet, to mogę spokojnie medytować), gotować też mogę bez większych pieniędzy, ba nawet jest to większym wyzwaniem, kiedy masz określony budżet dzienny.
Jedynie na książki muszę mieć pieniądze, ale tak się składa, że mam sporo ebooków, które czekają na przeczytanie. Z jogą jest trochę gorzej, bo uwielbiam ćwiczyć z grupą. Na to jednak też znalazłam sposób – darmowe zajęcia organizowane przez miasto. Co ciekawe raz w miesiącu prowadzi je moja była instruktorka. 

Pochłonięcie szukaniem pracy

Największym błędem, jaki można popełnić po utracie pracy jest pochłonięcie tym przykrym wydarzeniem. Sama popełniłam ten błąd, bo definiowała mnie tylko praca. Trzeba jednak pamiętać, żeby oprócz pracy rozwijać swoje pasje, które mogą być motywacją w trudnych chwilach. 
Kiedy straciłam pracę i nie miałam jeszcze wizji na dalszy rozwój zawodowy, kilka razy dziennie przeglądałam oferty pracy na 3 portalach. W akcie desperacji wysyłałam swoje CV na oferty, które kompletnie mnie nie interesowały. Po paru dniach zdałam sobie sprawę, że większość z ofert znam już na pamięć. To był błąd, bo w pewnym momencie zaczęłam się frustrować, a poziom mojego stresu sięgał najwyższych gór na świecie. 
Gdybym wtedy wiedziała, że popełniam jeden z największych błędów, a moje działania nie przyniosą pożądanych efektów, inaczej by to wszystko wyglądało. 

Odpuść sobie

W jednej z książek o organizacji czasu, którą ostatnio przeczytałam, znalazłam fragment, który dał mi do myślenia. Kiedy pragniemy miłości, szukamy na siłę kogoś, kto nas uszczęśliwi. Coraz bardziej dobija nas fakt, że dalej jesteśmy sami. Gdy damy sobie spokój, znajdujemy miłość. Kiedy szukamy pracy przeglądamy codziennie setki ofert, frustrujemy się, popadamy w depresję. Kiedy odpuszczamy, nagle znajdujemy pracę. I wiecie co…w obu przypadkach się to u mnie sprawdziło.
Kiedy odpuściłam sobie szukania miłości, poznałam Piotra (co ciekawe, w jego przypadku było tak samo!), kiedy odpuściłam sobie szukania pracy i zajęłam się rozwojem osobistym, nagle dostałam ofertę pracy, która odpowiadała mi w 100%. 
Nie mówię teraz o tym, żebyś przestał szukać pracy, bo ona znajdzie Ciebie. Niestety tak to nie działa. Po prostu odpowiedz na oferty, które Cię interesują 3 razy w tygodniu, a w resztę dni zajmij się rozwojem osobistym lub swoją pasją. Zobaczysz, że to przyniesie lepszy efekt, niż przeglądanie tych samych ofert kilka razy dziennie i popadanie w większy dołek.