Okulary do komputera z powłoką bluecontrol

Nie da się ukryć, że spędzam wiele godzin przed komputerem. Mój zawód opiera się na pracy przy komputerze. Do tego dochodzi blog i przyjemności. W sumie ponad 10 godzin dziennie spędzam przed monitorem, przez co moje oczy są suche i zmęczone. Stosowałam krople nawilżające, czy robiłam przerwy, jednak z czasem i to przestało pomagać.
 
 
Po rozmowie z mężem zdecydowaliśmy, że wyrobię sobie zerówki z powłoką blue control, o której Piotr pisał tutaj (klik). To był strzał w dziesiątkę, mimo że początkowo nie wierzyłam Piotrkowi, że faktycznie to coś da.
 
Powłoka blueControl jest dobra dla każdego, kto spędza wiele godzin przed komputerem. Soczewka Hoya BlueControl powoduje, że do naszych oczu nie przedostaje się światło niebieskie (smartfony, komputery, telewizja, a nawet niektóre żarówki), przez co nasze oczy się nie męczą nawet po wielu godzinach.
 
 
Okulary wyrabiałam w tym samym salonie co Piotr, przez co dostałam zniżkę na swoją parę. Nie chciałam brać najtańszych oprawek, ale takie które mi się spodobają. Wiedziałam, że mają być czarne i eleganckie. 
 
Myślałam, że u optyka spędzę godziny, natomiast swoje oprawki wybrałam w 10 minut. Przymierzyłam jeszcze kilka par, jednak zdecydowałam się na pierwsze, które nałożyłam na nos. W tych czułam się najlepiej i o dziwo też całkiem dobrze wyglądałam.
 
 
Nie żałuję swojej decyzji. Mimo, że koszt okularów był dość wysoki (650 zł. za oprawki i soczewki blueControl) – moje oczy zyskały duży komfort. Nawet po kilkunastu godzinach przed komputerem, telewizorem i smartfonem, zdejmując okulary mam wrażenie, że moje oczy są wypoczęte – tak, jakbym dopiero je otworzyła.