Olejek migdałowy w szamponie Hipp Sensitive

Nie mogłam uwierzyć, kiedy zobaczyłam, że na blogu nie było jeszcze recenzji szamponu do włosów Hipp. Produkt ten używam od marca 2014. Pierwsze denko było z czerwca 2014.
szampon do włosów hipp
Pierwsze o czym trzeba powiedzieć przy recenzji tego szamponu to to, że jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie o wielkości 400 ml wystarcza mi na kilka miesięcy (ok.4 miesiące). Obecnie posiadam drugie opakowanie tego szamponu (od czerwca!) i nadal nie widać końca. Do umycia całej długości włosów, które obecnie są do ramion zużywam 2 pompki produktu, natomiast do zmycia oleju są to zazwyczaj 4 pompki. 
Produkt kosztuje ok.20 zł. w zależności od sklepu, w którym go kupimy. W rossmannie kosztuje ok.16 zł.
Szampon nie posiada w składzie SLS, którego unikam jak ognia. Mimo to bardzo dobrze się pieni, dlatego też pewnie jest tak wydajny.
Produktu nie używałam nigdy do mycia ciała, ani tym bardziej płynu do higieny intymnej. Do tego celu posiadam inne produkty,dlatego też nie czuję potrzeby stosowania tego do innego celu niż włosy.
hipp żel do mycia ciała i włosów opinia
Dodatkowo ma bardzo ładny i równie delikatny zapach (chyba to za sprawą tego olejku ze słodkich migdałów), który umila jego stosowanie. Nie plącze włosów, tak jak szampon babydream, po którym po jakimś czasie miałam szorstkie, splątane włosy po umyciu. 
Moje włosy po umyciu ich tym szamponem i nałożeniu odżywki Garnier awokado są bardzo przyjemne w dotyku, nawet na czubku głowy, gdzie zazwyczaj bywały szorstkie.
Póki co jest to mój ulubiony szampon, który pobił nawet ogromnego ulubieńca: Johnson’s baby 3 w 1. To idealny szampon do kręconych włosów.
Stosowałyście ten szampon? Sprawdził się u Was czy wręcz przeciwnie?

Jak pielęgnuję swoje włosy?

Jak zapewne już Wam nie raz mówiłam – moje falo-loki to bardzo kapryśny rodzaj włosa. Dlatego też stosuję dość skomplikowany na pierwszy rzut oka rodzaj pielęgnacji. Dla mnie wydaje się on zupełnie prosty, bo już się do niego przyzwyczaiłam. Pielęgnacja włosów z czasem wchodzi w krew i przestajemy zauważać w sklepach szampony z SLS, czy udaje nam się wygospodarować czas na maskę do włosów.
pielęgnacja włosów
Średnioporowate włosy potrzebują specjalnych zabiegów kosmetycznych. Oprócz tego są mieszane, przez co staram się oczyszczać skalp, a nawilżać końcówki (bez obciążenia włosów przy skórze głowy). Niestety nie znalazłam dotychczas szamponu normalizującego, który jest nie drogi, a przede wszystkim nie ma SLS.
Opowiem Wam trochę jak pielęgnuję moje włosy i co na nie najlepiej działa.
1. Włosy myję delikatnymi szamponami bez SLS. Obecnie jest to szampon Alterra z papają i bambusem. Jeśli chodzi o szampon zmieniam ten produkt dość często, a wybieram między innymi: baby dream, alterra (różne rodzaje), Johnsons szampon 3 w 1, płyn Facelle zielony.
2. Wycieram włosy bawełnianą koszulką. Odkąd zaczęłam używać tego patentu moje włosy nie są już takie szorstkie i się nie plączą. Poza tym loki są bardziej sprężyste, niż po użyciu ręcznika.
3. Moją ukochaną odżywką do włosów jest odżywka Garnier z olejkiem z  awokado i masłem karite. Moje włosy uwielbiają ten produkt, dlatego póki co nie zmieniam odżywki.
4. Jako maski używam maskę Lee Stafford Growth (tak jak ostatnio pisałam- wdrożyłam w życie roczny plan zapuszczania włosów na ślub), której recenzję niedługo dodam na blogu.
5. Przynajmniej raz na 2 tygodnie nakładam olej, jeśli nie robię tego często (raz w tygodniu) staram sobie wygospodarować przynajmniej 3-4 godziny, aby ,,posiedział” na moich włosach. Często zostawiam olej na włosach na całą noc (nakładam wtedy turban do włosów [żeby nie musieć kłaść ręcznika na poduszkę], który dostałam kiedyś od M.).
6. Do stylizacji włosów używam wody brzozowej lub kremu lub tego i tego (najpierw spryskuję włosy wodą brzozową, a jak przeschną stylizuję je kakaowym masłem do ciała Isana- trzeba tylko uważać, by nie użyć go zbyt dużo, bo możemy uzyskać efekt zbyt obciążonych włosów, które będą wyglądały jak tłuste).
7. Lakier do włosów używam tylko kiedy muszę (w weekend staram się dać włosom odpocząć i nie używam nic oprócz odżywki do włosów i ew. wody brzozowej lub kremu), a jeśli już to staram się używać go w na prawdę małej ilości. Jestem wierna lakierowi Syoss Volume.
8. Na co dzień noszę rozpuszczone włosy, ale w domu zawsze je związuję gumką z organicznej bawełny, która jest zdecydowanie łagodniejsza dla naszych włosów. Na dodatek nie ma metalowego łączenia, dzięki czemu nie wyrywa włosów.