Dlaczego paryżanki nie tyją?

Być może pomyślicie, że w tym poście będę recenzować słynną książkę Guiliano Mirelle (chociaż wspomnę o magicznej zupie z porów, której przepis znajdziecie w tej książce), niemniej jednak dzisiaj chcę poruszyć temat mitu paryżanek i ich wspaniałej figury, a także chciałabym się podzielić myślą na temat tycia, która od ponad tygodnia nie daje mi spokoju. Jeśli zainteresowałam Was tą tematyką, zapraszam do lektury.

Idealna figura francuzek

Od lat żyłam w magicznie wykreowanym wizerunku pięknej paryżanki z torebką Chanel na ramieniu i idealną figurą. Powiedzcie, która z Was myśląc o Francuzkach nie wyobraża sobie klonu Coco Chanel w małej czarnej i sznurem pereł na szyi. Ja również przez pryzmat Coco postrzegałam wszystkie Francuzki. Dopiero przeczytanie książki ,,Cała prawda o Francuzkach” Marie-Morgane Le Moël zaczęłam się zastanawiać nad tym jak francuzki szyk przyćmił mi prawdziwe życie.

stylizacja w francuskim stylu

Nikt nie jest idealny i wśród Francuzek także znajdziemy kobiety mniej zadbane czy również otyłe (bo o tym dzisiaj mowa). To mit, że każda Francuzka ubiera się a’la Coco Chanel i ma figurę Brigitte Bardot. Mit, który stworzyły znane domy mody. Mit, którym zachwycają się setki tysięcy kobiet na całym świecie. Jak w każdej bajce jest jednak ziarenko prawdy i wiecie co…czytając książkę ,,Cała prawda o Francuzkach” (nałożyło się na to testowanie diety pudełkowej w wersji wegańskiej) olśniło mnie. Kluczem do idealnej sylwetki jest regularne jedzenie.

Regularne posiłki sposobem na zgrabną sylwetkę

Nigdy nie byłam fanką diet, bo lubię jeść. Jedzenie jest dla mnie czymś więcej niż tylko posiłkiem mającym na celu dostarczenie składników odżywczych niezbędnych do życia. Nauczyłam się czerpać głębszą przyjemność z jedzenia, a także delektować się smakiem i strukturą. Pamiętam, że tylko raz byłam na diecie – przed studniówką, bo w mojej głowie powstał pomysł, że jeśli będę chudsza, odzyskam chłopaka na którym mi zależało. W efekcie nie byliśmy znowu razem, a Mama dzień przed studniówką musiała mi zwężać sukienkę, bo była na mnie zbyt szeroka. Wtedy powiedziałam dość. Zdecydowałam, że już nigdy więcej jedzenie nie będzie mną rządzić.

zdrowa sałatka z dodatkiem awokado

Jak już wcześniej wspomniałam – dieta pudełkowa nałożyła się na czytanie książki o Francuzkach, a ja w końcu pojęłam dlaczego mimo, że Francuzki często jedzą – są szczupłe. No właśnie…słowo klucz to ,,często jedzą”. Kiedy byliśmy na diecie pudełkowej chyba pierwszy raz w życiu jadłam 5 posiłków dziennie. Przez pierwsze dwa dni nie mogłam się przestawić, bo zawsze jedliśmy 2-3 posiłki dziennie, z czego w pracy jedliśmy za mało, a po powrocie z pracy jedliśmy zbyt dużo. Dieta pudełkowa już po kilku dniach uświadomiła mi, że popełniałam ogromny błąd (i popełnia je również wiele kobiet). Jemy zbyt rzadko i zbyt duże porcje.

Podczas testów diety pudełkowej największym posiłkiem był obiad. Natomiast śniadanie, II śniadanie i lunch były naprawdę małymi posiłkami, które miały po prostu na celu podkręcenie metabolizmu. Efekty tego sposobu odżywiania poczułam już po kilku dniach, gdy mój organizm nie czuł głodu spowodowanego zbyt rzadkimi posiłkami w nieodpowiednich porcjach.

Zacznij jeść regularnie i zdrowo

Nie jestem dietetykiem, nie znam się kompletnie na temat odżywiania, ale dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami. Zmiana myślenia na temat odżywiania nie jest taka prosta. Bardzo często mimo, że wydaje nam się że jemy zdrowo,  nie widzimy popełnianych błędów. Ja również ich nie widziałam do czasu, gdy nie oddałam na 2 tygodnie odżywiania w ręce specjalistów. Polecam przetestować jedzenie 5 posiłków dziennie.

Nigdy nie rozumiałam kobiet, które odchudzają się jedząc bardzo małe porcje i są cały czas wściekłe będąc na diecie, bo są po prostu głodne. Uwierzcie mi, że głodówka daje efekty tylko na chwilę. Zresztą nie raz widziałam dziewczyny, które po skończonej diecie (np. odchudzam się do wesela) rzucały się na jedzenie. Dla mnie to chore i mija się z celem. Oczywiście efektów nie osiągnie się bez aktywności fizycznej, ale zdrowe nawyki są pierwszym krokiem do zgrabnej sylwetki.

cała prawda o francuzkach

Oczywiście raz na jakiś czas polecam detoks magiczną zupą z porów z książki ,,Francuzki nie tyją”. Przepis wygląda następująco: 1 kg porów zalewamy wodą. Nie doprawiamy! Doprowadzamy do wrzenia, gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Szklankę wywaru pijemy co 3 godziny. Jako posiłek zjadamy pory skropione lekko sokiem z cytryny i oliwą. Doprawiamy delikatnie solą i pieprzem.

Wywar z porów jest moczopędny, więc oczyszcza organizm. Por jest bogaty w składniki odżywcze i minerały, a jednocześnie niskokaloryczny. Magiczny detoks porowy stosujemy 2x w roku przez 1,5 dnia. Zaczynamy w sobotę rano i do południa w niedzielę pijemy tylko wywar i jemy pora. W niedzielę do pora dokładamy 1 warzywo ugotowane na parze. W poniedziałek wracamy do normalnego trybu odżywiania.

Dieta zgodna z grupą krwi – grupa A

grupa krwi A




MIĘSO I DRÓB

NEUTRALNE: indyk, kurczak, kury hodowlane


NIEWSKAZANE: baranina, bażant, bekon, cielęcina, dziczyzna, gęsi, jagnięcina, kaczka, królik, kuropatwa, parówki, przepiórka, serca, szynki, wątroba, wieprzowina, wołowina
OWOCE MORZA I RYBY
WYSOCE WSKAZANE: dorsz, karp, łosoś, makrela, pstrąg, sardynki, sieja, szczupak, ślimaki
NEUTRALNE: jesiotr, rekin
NIEWSKAZANE: flądra, halibut, homar, kalmary, kawior, kraby, krewetki, łosoś wędzony, małże, morszczuk, mule (omułki jadalne), ostrygi, ośmiornica, raki, sola, sum, śledzie marynowane i świeże, tuńczyk, węgorz
NABIAŁ I JAJA
WYSOCE WSKAZANE: mleko sojowe, ser sojowy (tofu)
NEUTRALNE: ghee (klarowne masło), jogurt, mleko owcze, sery: feta, mozzarella, owczy, ricotta, serek farmer
NIEWSKAZANE: mleko krowie, lody, masło, maślanka, serwatka, sery: brie, camembert, cheddar, edamski, ementaler, gouda, parmezan, kremowy, szwajcarski, wiejski
OLEJE I TŁUSZCZE
WYSOCE WSKAZANE: oliwa z oliwek, olej lniany i z pestek dyni
NEUTRALNE: olej z wątroby dorsza, olej: z orzechów włoskich, słonecznikowy
NIEWSKAZANE: olej bawełniany, krokoszowy, kukurydziany, arachidowy, sezamowy
ORZECHY I PESTKI
WYSOCE WSKAZANE: masło orzechowe, orzeszki ziemne, pestki dyni, siemię lniane
NEUTRALNE: kasztany, mak, migdały, nasiona pinii, orzechy włoskie, pestki słonecznika, sezam
NIEWSKAZANE: orzech brazylijski, orzech kokosowy, orzech nerkowca, orzeszki pistacjowe
FASOLE I ROŚLINY STRĄCZKOWE
WYSOCE WSKAZANE: fasola aduke, fasola azuki, fasola czarna, fasola pinto, soczewica czerwona i zielona
NEUTRALNE: fasola biała, fasolka szparagowa, groszek zielony, strączki groszku
NIEWSKAZANE: fasola czerwona
ZBOŻA, ZIARNA, PIECZYWO, MAKARONY
WYSOCE WSKAZANE: amarant, gryka, owies, chleb sojowy, wafle ryżowe, mąka i makaron ryżowy
NEUTRALNE: jęczmień, orkisz, ryż brązowy, biały , dziki bezglutenowy, chleb orkiszowy, chleb żytni, bułki z otrębami owsa, otręby: owsiane, ryżowe, mąka: orkiszowa, jęczmienna oraz makarony i placki z tych gatunków mąki, kuskus, produkty kukurydziane
NIEWSKAZANE: pszenica, kiełki pszenicy. otręby pszenne, chleb pszenny, pumpernikiel, mąka biała i pełnopszenna
WARZYWA
WYSOCE WSKAZANE: brokuły, cebula, cebula czerwona dynia, chrzan, cykoria, czosnek, kalarepa, kapusta włoska, karczochy, kiełki lucerny, marchew, pasternak, pietruszka por, rzepa, sałata rzymska, szpinak, tempeh, tofu
NEUTRALNE: awokado, kapusta pekińska, brukselka, buraki czerwone, cebula szalotka, cukinia, grzyby, gorczyca, kalafior, kiełki mung, kiełki rzodkiewki, koper włoski, kukurydza, ogórek, pędy bambusa, radicchio, rzepa, rzeżucha, rzodkiew japońska, sałata, seler, szparagi, wodorosty, wszystkie dyniowate, szczypiorek
NIEWSKAZANE: bakłażan, biała kapusta, czerwona kapusta, pieczarki, grzyby shitake, papryka: czerwona, zielona i żółta, pomidory, szczaw, ziemniaki
OWOCE
WYSOCE WSKAZANE: ananas, borówki amerykańskie, czarne jagody, cytryny, figi świeże i suszone, grejpfruty, jeżyny, morele świeże i suszone, rodzynki, śliwki świeże i suszone wiśnie, żurawina
NEUTRALNE: agrest, arbuz, brzoskwinie, daktyle, granaty, gruszki, jabłka, jagody, kiwi, limonka, melon, morwa, nektarynka, oliwki zielone, porzeczki czarne i czerwone, truskawki, winogrona czarne, czerwone i zielone
NIEWSKAZANE: banany, mandarynki, mango, melon, miodunka, oliwki czarne, papaja, pomarańcze, rabarbar
PRZYPRAWY
WYSOCE WSKAZANE: czosnek, imbir, kozieradka, miso, sos sojowy, tamari
NEUTRALNE: agar, algi, anyż, bergamotka, bazylia, chleb świętojański, curry, cynamon, cząber, estragon gałka muszkatołowa, gorczyca, goździki, kardamon, kminek, kolendra, koper, kurkuma, liść laurowy, majeranek, oregano, papryka, pietruszka, rozmaryn, szafran, trybula ogrodowa, tymianek, wanilia, wodorosty
NIEWSKAZANE: kapary, pieprz: biały, czarny, czerwony i cayenne, żelatyna
INNE PRZYPRAWY
WYSOCE WSKAZANE: musztarda, melasa, słód jęczmienny
NEUTRALNE: dżemy i galaretki z zalecanych owoców, marynaty słodkie i kwaśne, miód
NIEWSKAZANE: ketchup, majonez, octy: balsamiczny,jabłkowy, spirytusowy i winny
UŻYWKI
WYSOCE WSKAZANE: czerwone wino, herbata zielona, kawa z kofeiną i bezkofeinowa
NEUTRALNE: białe wino
NIEWSKAZANE: coca-cola, czarna herbata, napoje gazowane, likiery, piwo, woda sodowa
Od jakiegoś czasu nie stosuję tej ,,diety” dlaczego? z lenistwa. Tylko i wyłącznie. Mam jednak zamiar wrócić do przestrzegania tego trybu życia, ponieważ zwracając uwagę na to co jem czułam się zdecydowanie lepiej. Może to siła sugestii, a może faktycznie coś w tym jest.
Dlaczego przy słowie dieta użyłam cudzysłów? nie uważam, że to dieta, a raczej styl życia. Efektem tego jedzenia nie jest chudnięcie, a jedynie bycie w zgodzie ze swoim organizmem no i grupą krwi.
Jest kilka rzeczy, z których nie mogę zrezygnować: m.in.banany, czy majonez lub ketchup od czasu do czasu. Ciężko mi również zrezygnować z pomarańczy, które często lądują razem z bananami w koktajlach, które przygotowuję.
Jeśli chodzi o mięso to faktycznie najczęściej sięgam po drób. Zauważyłam, że na inny rodzaj mój organizm reaguje negatywnie.
Czy ktoś z Was stosuję tą ,,dietę”?