Tani/drogi kosmetyk

Z kosmetykami jest tak, że albo służą naszej skórze albo kompletnie nam nie pasują. Wiele razy produkty chwalone pod niebiosa kompletnie się u mnie nie sprawdziły (np. mydełko aleppo, które uczuliło mnie do granic możliwości).
Może większość z Was zauważyła, że w notkach piszę cenę produktu i nie rozważam go w kategorii ,,tani/drogi” bo to kwestia indywidualna. Dla jednego produkt za ponad 100 zł. może być tani, a dla drugiego ta kwota może być bardzo wysoka.
Nie uważam, że tylko kosmetyki z wyższej półki (jak np. Chanel, Dior) są godne uwagi, bo na półkach w Rossmannie czy Hebe można również znaleźć perełki (jak np. pomadka Eveline aqua platinium, która stała się moim wielkim ulubieńcem).
Z czasem, gdy zdobyłam większą świadomość kosmetyczną, a także moje zarobki stały się wyższe – zaczęłam sięgać po kosmetyki, na które kiedyś nie było mnie stać. I tak stałam się właścicielką kremu BB Dr G, pomadek Mac czy lakierów do paznokci Chanel.
Nie kupuję produktów, które do mnie nie pasują, a bazuję na kosmetykach sprawdzonych. Sprawdzonych, czyli takich które służą mojej skórze. Mam kilku swoich ulubieńców, których się trzymam np. tusz do rzęs Max Factor False Lash, krem BB Dr G, lipowy płyn micelarny Sylveco czy lakiery Sally Hansen lub Chanel, które trzymają się na moich paznokciach znacznie dłużej niż np. Wibo czy Lovely.
Zapewne dla wielu z Was znalezienie ulubieńców kosmetycznych i trzymanie się ich przez dłuższy czas może wydać się nudne (która kobieta nie lubi testować nowości?!), jednak fajnie jest mieć swoją ,,bazę” ulubionych kosmetyków, których jest się pewnym, że nigdy nie zawiodą.