S.O.S. mam pryszcza!

Jeśli borykacie się z okazjonalnymi krostkami, ten post będzie dla Was. Skorzystać również z tej notki mogą również osoby, które walczą z trądzikiem. Dziś przedstawię 3 produkty, które ułatwiają szybką walkę z wszelkiego rodzaju awariami. Wszystkie przedstawione maści są dostępne w aptece bez recepty.
 
Maść ichtiolowa to mój wielki ulubieniec. Ten produkt nadaje się tylko do walki z trądzikiem ropnym. Już w jedną noc potrafi wyciągnąć całą ropę, powodując, że krostka szybciej się goi. Wystarczy, że nałożycie grubą warstwę produktu na krostkę i zakleicie plasterkiem z opatrunkiem. Rano po ropie nie będzie śladu. Maść ma właściwości wyciągające. Nadaje się również do wyciągania drzazg, które trudno usunąć.
 
Jedynym jej minusem jest zapach, który kojarzy się z rozgrzanym asfaltem. Można jej jednak to wybaczyć, ponieważ działanie ma znakomite.
 
Dzięki Clotrimazolum pozbyłam się trądziku. Ten produkt jest polecany przy grzybicach pochwy, jednak często polecana jest również przy zmianach trądzikowych. To był strzał w dziesiątkę. Już po tygodniu stosowania zauważyłam wielkie zmiany. Maść nakładałam 2 razy dziennie. Jako, że ma właściwości matujące, nakładałam ją również w ciągu dnia.
 
Hydrocorisonum to moja tajna broń przy uczuleniach. Jestem alergikiem i zmiany skórne nie są mi obce. Kiedy czuję, że pojawia się pokrzywka, smaruję miejsce tym produktem. Nie wolno stosować tej maści na zdrowe obszary skóry. Wersja 10 mg/g. jest często przepisywana przez dermatologów (jest silniejsza). Ta wersja może potrzebuje trochę więcej czasu, ale jest równie skuteczna.

Walka z trądzikiem…moja bardzo osobista historia

Trądzik potrafi zmienić ludzi. Nie uwierzę jeśli osoba, która z nim walczy powie, że ani razu się nie  załamała…ani razu nie uroniła łzy patrząc w lustro. Walczyłam z trądzikiem od 1 klasy liceum. To wtedy ogromny stres związany z pogmatwaną sytuacją rodzinną spowodował, że wszystko odbijało się na  mojej buzi. Kiedy patrzę na zdjęcia z tamtego okresu widzę te wszystkie złe rzeczy, które się wtedy działy. Mogę powiedzieć, że moja buzia była mapą, gdzie każdy pryszcz oznaczał coś, co się wydarzyło. Ta walka była okropna.

Walka z trądzikiem...moja bardzo osobista historia

Okropnie długa i kosztowna. Co miesiąc wizyty u dermatologa, co miesiąc drogie maści, tabletki, które nie robiły nic.   Nie chcę nawet liczyć ile pieniędzy wydałam na to, by czuć się lepiej, by lepiej postrzegać samą siebie. Czuję, że bym się nie doliczyła…chyba nawet nie chcę, bo to pieniądze wywalone w błoto. To  jak było, możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Tak moja buzia wyglądała jeszcze kilka lat temu. Dziś, kiedy mówię innym że kiedyś miałam okropny trądzik, nikt nie wierzy. Teraz możecie przekonać się na własne oczy i uwierzyć…  

Czas zmian na lepsze, czyli wygrana walka z trądzikiem 

Studia to był czas, kiedy moje życie się odmieniło, a z nim chyba najbardziej ja. Przeszłam kompletną metamorfozę. Ścięłam włosy, które całe życie nosiłam do pasa i zaczęłam przygodę z makijażem. To wtedy też powstał ten blog (na platformie blog.pl). Do dziś nie wiem skąd wzięłam tą siłę, która wtedy popchnęła mnie do działania. Ta ogromna chęć zmian dawała porządnego kopa. Zaczęłam szukać odpowiedzi: co może być powodem trądziku, jak z nim walczyć. Było wiele wzlotów, ale także i upadków. Nie raz płakałam patrząc w lustro i nie raz myślałam o sobie źle. Eksperymentowałam, Szukałam dobrego dermatologa, który w końcu mi pomoże. Żaden niestety tego nie dokonał.  

Jak walczyć z trądzikiem?

Dziś mogę powiedzieć, że walkę z trądzikiem wygrałam sama. Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć obecny stan mojej buzi. Na twarzy mam jedynie krem BB Dr G. Dużo czytałam, szukałam, aż wreszcie znalazłam kilka produktów, które mi pomogły.  

Czy walka z trądzikiem mnie zmieniła?!

Bardzo…choć nadal spoglądając w lustro szukam swoich niedoskonałości. Dziś jednak wiem jak z nimi walczyć. Nadal co jakiś czas wyskakuje mi coś na twarzy, ale obiecałam sobie, że już nigdy więcej moja skóra nie będzie wyglądać tak jak kiedyś. Będę walczyć o to z całych sił.  

Obecnie używam

– myję twarz: Cetaphil + co drugi dzień szczoteczka soniczna Tchibo – tonik: srebro koloidalne – krem na dzień: krem BB Dr G Brightening Balm – krem na noc: Bandi z kwasem migdałowym – inne: raz na 2 tygodnie używam Darsonval