Krem bandi z kwasem pirogronowym azelainowym i salicylowym

Jesienią planowałam zrobić sobie kurację kwasową. To idealny czas, w związku z ograniczonym dostępem do słońca (przyp. kwasy i słońce nie są dobrym  połączeniem, bo mogą pojawić się plamy). Z kwasami trzeba być ostrożnym, bo nieodpowiednio używane mogą przynieść więcej szkód niż dobrego.
Krem bandi z kwasem pirogronowym azelainowym i salicylowym
(krem z kwasem pirogronowym, krem z kwasem salicylowym, krem z kwasem azelainowym, kwasy na trądzik, krem na trądzik, Bandi)
Odkąd używam regularnie kremu z kwasem migdałowym firmy Bandi, stwierdziłam że i i tym razem zaufam sprawdzonej marce. Przez pierwsze dni stosowania był efekt wow. Krem stosowałam na noc po dokładnym demakijażu, a rano budziłam się z promienną buzią. Pomyślałam, że to strzał w dziesiątkę, ale jak się okazało po kilku dniach – wcale nie.
Po kilku dniach pojawił się wysyp, ale nie dałam za wygraną. Stwierdziłam, że moja skóra się oczyszcza. Niestety później było już tylko gorzej. Skóra stała się przesuszona, pojawiło się więcej krostek (podskórnych, bolących). 
Podejrzewam, że moja skóra po raz drugi w życiu źle zareagowała na kwas salicylowy (kiedyś próbowałam już kwasu salicylowego i również skończyło się to ogromnym wysypem).
Niestety ten krem w porównaniu z kremem Bandi z kwasem migdałowym nie sprawdził się u mnie za dobrze. Na pewno do niego nie wrócę.

Walka z trądzikiem…moja bardzo osobista historia

Trądzik potrafi zmienić ludzi. Nie uwierzę jeśli osoba, która z nim walczy powie, że ani razu się nie  załamała…ani razu nie uroniła łzy patrząc w lustro. Walczyłam z trądzikiem od 1 klasy liceum. To wtedy ogromny stres związany z pogmatwaną sytuacją rodzinną spowodował, że wszystko odbijało się na  mojej buzi. Kiedy patrzę na zdjęcia z tamtego okresu widzę te wszystkie złe rzeczy, które się wtedy działy. Mogę powiedzieć, że moja buzia była mapą, gdzie każdy pryszcz oznaczał coś, co się wydarzyło. Ta walka była okropna.

Walka z trądzikiem...moja bardzo osobista historia

Okropnie długa i kosztowna. Co miesiąc wizyty u dermatologa, co miesiąc drogie maści, tabletki, które nie robiły nic.   Nie chcę nawet liczyć ile pieniędzy wydałam na to, by czuć się lepiej, by lepiej postrzegać samą siebie. Czuję, że bym się nie doliczyła…chyba nawet nie chcę, bo to pieniądze wywalone w błoto. To  jak było, możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu. Tak moja buzia wyglądała jeszcze kilka lat temu. Dziś, kiedy mówię innym że kiedyś miałam okropny trądzik, nikt nie wierzy. Teraz możecie przekonać się na własne oczy i uwierzyć…  

Czas zmian na lepsze, czyli wygrana walka z trądzikiem 

Studia to był czas, kiedy moje życie się odmieniło, a z nim chyba najbardziej ja. Przeszłam kompletną metamorfozę. Ścięłam włosy, które całe życie nosiłam do pasa i zaczęłam przygodę z makijażem. To wtedy też powstał ten blog (na platformie blog.pl). Do dziś nie wiem skąd wzięłam tą siłę, która wtedy popchnęła mnie do działania. Ta ogromna chęć zmian dawała porządnego kopa. Zaczęłam szukać odpowiedzi: co może być powodem trądziku, jak z nim walczyć. Było wiele wzlotów, ale także i upadków. Nie raz płakałam patrząc w lustro i nie raz myślałam o sobie źle. Eksperymentowałam, Szukałam dobrego dermatologa, który w końcu mi pomoże. Żaden niestety tego nie dokonał.  

Jak walczyć z trądzikiem?

Dziś mogę powiedzieć, że walkę z trądzikiem wygrałam sama. Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć obecny stan mojej buzi. Na twarzy mam jedynie krem BB Dr G. Dużo czytałam, szukałam, aż wreszcie znalazłam kilka produktów, które mi pomogły.  

Czy walka z trądzikiem mnie zmieniła?!

Bardzo…choć nadal spoglądając w lustro szukam swoich niedoskonałości. Dziś jednak wiem jak z nimi walczyć. Nadal co jakiś czas wyskakuje mi coś na twarzy, ale obiecałam sobie, że już nigdy więcej moja skóra nie będzie wyglądać tak jak kiedyś. Będę walczyć o to z całych sił.  

Obecnie używam

– myję twarz: Cetaphil + co drugi dzień szczoteczka soniczna Tchibo – tonik: srebro koloidalne – krem na dzień: krem BB Dr G Brightening Balm – krem na noc: Bandi z kwasem migdałowym – inne: raz na 2 tygodnie używam Darsonval