Najlepsze stylizacje street style z Seoul Fashion Week Spring 2020

Chyba nigdy o tym nie mówiłam, ale jestem ogromną fanką koreańskich seriali. Fascynacja Azją zaczęła się już w dzieciństwie, gdy oglądałam moje ukochane anime – Sailor Moon (uwielbiam je do dziś i nawet jako dorosła Kobieta obejrzałam wszystkie sezony). Wraz z rozwojem Netflixa mam większy dostęp nie tylko do anime, ale także do azjatyckich seriali i filmów. Uwielbiamy oglądać z Piotrkiem szczególnie seriale kryminalne czy z nutką politycznych wątków. Szczególnie polecamy serial Białe Noce (Bool-ya-seong), Stranger (Bi-mil-eui seob) czy Chief of Staff. Od siebie dorzucę jeszcze Hymn of Death – niezwykle wzruszający serial historyczny, oparty na prawdziwej historii. Ten serial ma 3 odcinki i jest niezwykle piękny – od kostiumów, po samą historię. Naprawdę warto go obejrzeć.

Jestem zafascynowana urodą Koreanek (czy nie są idealne?). Może to też przez to, że przez długi czas współpracowałam z Klientką, która miała sklep internetowy z koreańskimi kosmetykami (to wtedy poznałam mój ukochany krem BB Dr G oraz kremy BB w kompakcie, gdy w Europie jeszcze nikt o nich nie słyszał). Uwielbiam też ich interpretację klasycznego stylu (sama nie odważyłabym się na połączenie eleganckiej góry z adidasami, bo wyglądałabym komicznie), a także typowo klasyczne stylizacje. Nie jestem za to fanką tych mocno szalonych stylizacji, ale lubię się im przyglądać z zaciekawieniem. Uwielbiam szczególnie podglądać stylizacje street style z różnych wydarzeń – to właśnie z nich można zaczerpnąć najwięcej inspiracji.

Poniżej znajdziecie przegląd najciekawszych stylizacji classy and simple z Seoul Fashion week Spring 2020. Więcej stylizacji znajdziecie na Vogue.com.

Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com

Jak możecie zauważyć, bardzo dużo uczestników Fashion Week postawiło na kratę. Poniżej dwie, ciekawsze stylizacje z kratą w roli głównej.

Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com
Źródło: vouge.com

Bardzo podoba mi się ta stylizacja. Długa marynarka połączona z długimi, zamszowymi kozakami za kolano wygląda naprawdę ciekawie.

Co sądzicie o noszeniu białych spodni jesienią? Ten trend utrzymuje się od zeszłego roku.

Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com

Koreańskie maski na płacie bawełnianym


Koreańskie maski na płacie bawełnianym
Koreańskie maski na płacie bawełnianym
Korańskie maski na płacie bawełnianym robią furorę. I nie dziwię się, bo są znacznie lepsze niż ich europejskie odpowiedniki. W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać kilka różnic, które zauważyłam używając maski na płacie bawełnianym Mizon i Skin79, a także polecić moich ulubieńców. Gotowi?
Pierwszą różnicą, jaką zauważyłam jest nasączenie produktem pielęgnacyjnym. Maski koreańskie są tak nasączone, że aż z nich kapie. To plus pod dwoma względami – po pierwsze, nasza skóra otrzymuje dużą dawkę ampułki, przez co już po pierwszym użyciu widać różnicę. Po drugie, pozostały płyn (zostaje go sporo w opakowaniu) zamiast wyrzucać, możemy przez kilka dni poużywać jako ampułkę na noc. 
Drugim plusem jest dla mnie to, że płat bawełniany masek koreańskich jest mniejszy. To dla mnie plus, bo mam szczupłą twarz i każda europejska maska była dla mnie zbyt szeroka. 
Jeśli chodzi o moich ulubieńców jest kilka masek Mizona: z zieloną herbatą (mój wielki ulubieniec, do którego regularnie powracam), z awokado i granatem. To moja trójka wspaniałych, na którą zawsze mogę liczyć. 
Ze Skin79 testowałam shower glow – zestaw z maską, który daje efekt rozjaśnionej, zdrowej skóry. Taki zabieg warto zafundować sobie w wolny dzień lub weekend, bo wymaga jednak od nas trochę więcej czasu niż przy standardowej masce na płacie bawełnianym. Niemniej jednak efekty są naprawdę niezłe 🙂