Przegląd najbardziej paryskich ubrań na wiosnę 2019

Mimo panującej za oknem aury (zimno i śnieg nie dają za wygraną) od jakiegoś czasu czuję wiosnę i intensywnie o niej myślę. Przygotowując poniższy przegląd najbardziej paryskich ubrań na wiosnę 2019 oczami wyobraźni widziałam stylizacje, które na pewno pojawią się na blogu.

To, że grochy są w tym sezonie bardzo modne, bardzo mnie cieszy. Jako ich wierna fanka w końcu nie będę miała problemu ze znalezieniem koszuli czy sukienki w grochy. Projektanci wysłuchali moich modłów i grochowy trend opanował sklepy i butiki online. Ja również kupiłam sukienkę w grochy z myślą o zbliżającej się rodzinnej okazji. Na razie pokazałam ją tylko na Stories, ponieważ wiem że obserwuje nas również rodzinka, więc nie będę odkrywać wszystkich kart.

ZOBACZ TAKŻE NAJCIEKAWSZE MODELE BUTÓW NA WIOSNĘ 2019 – PRZEGLĄD NAJLEPSZYCH BUTÓW W JAKOŚCI PREMIUM

Poniżej przegląd najbardziej paryskich ubrań na wiosnę 2019 moich ulubionych marek. W przeglądzie znajdziecie ubrania m.in. Madelle Varsovie, Massimo Dutti, Marie Zélie czy Laura Guidi. Te marki wybieram najczęściej, gdy kupuję ubrania. Rzadko zaglądam do innych sklepów, a jak już to w poszukiwaniu dodatków czy po zakup czegoś, co wpadło mi w oko. Wiem, że kupując produkty tych marek moja szafa jest bogata w wysokiej jakości ubrania. I dlatego polecam je Wam, aby i Wasze szafy były zaopatrzone tylko i wyłącznie w dobrej jakości ubrania, które będą Wam służyć przez długi czas i cieszyć Wasze oko.

Sukienki w grochy – trend na wiosnę 2019

W butiku Madelle Varsovie (tej marki mam jedwabną apaszkę, która jest cudownej jakości) znajdziecie aż trzy sukienki w grochy, z czego jedna jest granatowa (wykonana z jedwabiu), a dwie pozostałe czarne. Nad sukienką Rita (w środku) bardzo mocno się zastanawiałam, ale nie do końca przekonał mnie kolor kropek (są one w kolorze beżowym). Jeśli chodzi o sukienki w grochy, jestem tradycjonalistką i stawiam na czarną lub granatową sukienkę w białe grochy.

najmodniejsze sukienki w grochy wiosna 2019
Źródło: Madelle Varsovie

Bardzo ładne sukienki w grochy znalazłam też w Marie Zélie. W mojej szafie można znaleźć dwie sukienki tej marki m.in. małą czarną (bardzo klasyczna i paryska) oraz codzienną sukienkę Polo na wiosnę i lato, o której myśląc widzę kort tenisowy i stylizacje kobiet do gry w tenisa z dawnych lat. Jak myślicie, czy w mojej szafie pojawiła się któraś z poniższych sukienek w grochy?

Źródło: Marie Zélie

Bluzki i koszule w klasycznym stylu

Uwielbiam bluzki, które są niebanalne i mają piękne dodatki. Jedną z takich bluzek, która na pewno znajdzie się w mojej szafie jest jedwabna bluzka Colette z wiosennej kolekcji marki Laura Guidi. Jest nie tylko bardzo klasyczna, ale również wykonana z najwyższej jakości jedwabiu. Ta bluzka to klasa sama w sobie, a perełki przy rękawach powodują u mnie przyspieszone bicie serca. Inną bluzką, która mnie wręcz oczarowała jest jedwabna koszula Polanka Fashion. Spójrzcie tylko na ten piękny kołnierzyk. Ta koszula kojarzy mi się trochę z czasami szkolnymi. Jest naprawdę bardzo paryska!

Tego typu koszule i bluzki pasują zarówno do spódnic (ja za nimi nie przepadam), ale również do spodni. Paryżanki chętnie łączą je z prostymi jeansami i czółenkami (najlepiej Chanel Slingback).

Źródło: Laura Guidi, Polanka Fashion

Lekki trencz na wiosnę i ciepłą jesień

Ten akapit sprawił mi najwięcej przyjemności, bo sama od kilku lat szukam idealnego trencza wysokiej jakości. Nie interesują mnie poliestrowe (przyp. poliester=plastik) trencze, których pełno w sklepach. Na szczęście z pomocą przychodzi nam Madelle Varsovie oraz Polanka Fashion, które w swojej ofercie mają piękne i bardzo paryskie trencze. Zresztą sami zobaczcie. Z niecierpliwością czekam też na propozycje od Marie Zélie, bo krążą plotki, że i w ich ofercie pojawią się trencze na wiosnę.

Trencz na wiosnę 2019
Źródło: Madelle Varsovie, Polanka Fashion

Jak kupować ubrania, by nie tracić pieniędzy?

Od kilku lat jestem minimalistką. Kiedy mówię o tym znajomym są w dużej mierze w szoku. Bo jak można mieć tylko dwie czy trzy sukienki albo dwie marynarki. Otóż wszystko opiera się u mnie na ubraniach bazowych, z których tworzę swoje stylizacje. Nie jestem typową blogerką modową i nigdy za nią się nie uważałam. Stylizacje na blogu pojawiły się naturalnie, wraz z moją rosnącą świadomością na temat ubrań i ich jakości. I właśnie tym chciałabym się z Wami podzielić – jakością i radami jak kupować ubrania.

Cena, a jakość ubrań

Nie jest tajemnicą, że za lepszej jakości ubrania trzeba zapłacić więcej (chociaż nie zawsze). Kilka dni temu zachwalałam koleżance legginsy, które kupiłam w sklepie MLE Kasi Tusk. Kiedy powiedziałam o cenie pojawił się komentarz, że są drogie. Okej, może 100 parę złotych za legginsy po domu to dużo, ale…ich zakupowi przyświecała mi myśl o tym, że są dobre jakościowo i nie będę musiała średnio co 2-3 miesiące kupować legginsów z H&M (które przecież do najtańszych też nie należą).

Kupowanie ubrań dobrej jakości to nie lada wyzwanie

Ta idea towarzyszy mi za każdym razem, kiedy postanawiam wybrać się na zakupy. Często jest tak, że fajne kroje sukienek lub bluzek mają skład, który mi nie odpowiada (100% poliester to nie jest szczyt moich marzeń!), a ich cena jest bardzo wysoka. Zdarza się jednak tak, że w znanych sieciówkach znajdziemy dobrej jakości ubrania w niskiej cenie np. bluzki bawełniane z H&M, które uwielbiam kosztują 39,90 zł.
Jakiś czas temu odkryłam bardzo fajną, polską firmę – Marie Zélie, produkującą niesamowite sukienki, spódnice, a także bazowe bluzki (idealne pod marynarkę czy narzutkę) i koszule. Minimalizm i świetna jakość wykonania, a także przyjazne dla skóry materiały (naturalne tkaniny, w których człowiek czuje się swobodnie przez cały dzień) to coś, co wyróżnia tę firmę. Na dodatek wszystkie ubrania wyprodukowane są w Polsce, za co ogromne ukłony! Na pewno każda z Was znajdzie coś dla siebie w sklepie internetowym Marie Zélie.

 

Nie potrzebuję takiej ilości ubrań

Minimalizmem zaraziłam się po przeczytaniu książki Joanny Glogazy ‚Slow Fashion’. O tej książce i rewolucji, jaka dokonała się w moim życiu po jej przeczytaniu wspominałam już kilka razy na blogu. Dopowiem dziś jednak o tym, że dzięki Joannie totalnie zmieniło się moje podejście do ciuchów. Dziś nie zwracam uwagi
na ubrania o słabym składzie ani też nie kupuję rzeczy, by zabić w sobie uczucie posiadania. Jeśli czegoś mi brakuje (tak było w przypadku jesiennej garderoby) robię listę potrzebnych rzeczy i ok. 3 razy ją weryfikuję zadając sobie pytanie ‚czy naprawdę tego potrzebuję?’. Dzięki temu unikam kupowania niepotrzebnych rzeczy.

 

Zakupy TYLKO przez internet

Od dawna robię zakupy tylko przez Internet. Zauważyłam, że sklepy stacjonarne nie wpływają na mnie dobrze pod wieloma względami. Przede wszystkim tracę dużo czasu na szukanie tego, co potrzebuję (a i tak zazwyczaj tego nie znajdę, bo nie ma mojego rozmiaru/koloru/skład jest niewłaściwy). Dodatkowo często wpadam w pułapki marketingowców, chociaż sama doskonale znam te triki. I tym oto sposobem do mojego koszyka trafiają skarpetki, których wcale nie potrzebuję albo druga para butów (tych nie potrzebuję na pewno).
Przez internet kupuję nie tylko ubrania, ale także zamawiam zakupy. To duża oszczędność nie tylko czasu, ale także i pieniędzy, bo do koszyka nie trafiają zbędne produkty (kupione pod wpływem impulsu).