Art of Color Dior – magiczny wieczór w kolorach Diora

Środowy (26 września) wieczór spędziliśmy z Piotrem na otwarciu wystawy The Art of Color Dior w Galerii Mokotów (strefie Designer Gallery). To był naprawdę magiczny wieczór z cudowną oprawą muzyczną (koncert na żywo zagrał zespół jazzowy Wojtka Mazolewskiego) oraz kieliszkiem mojego ulubionego, musującego złoto-żółtego szampana Moët et Chandon Imperial. Zapraszam Was do relacji z tego pięknego, jesiennego wieczoru. Relację na żywo mogliście oglądać na Insta Stories na naszym profili (kto jeszcze nie obserwuje naszego profilu na instagramie @dpblogpl, powinien zrobić to teraz). To chyba będzie jeden z najdłuższych postów na naszym blogu. Zrobiliśmy tyle wspaniałych zdjęć, że nie mogliśmy się zdecydować które powinny trafić do tego postu i…trafiły wszystkie.

Maciej Słomkowski – główny wizażysta marki Dior to człowiek z ogromną miłością do wykonywanego zawodu. Uwielbiam słuchać takich ludzi. Ludzi, dla których praca jest nie tylko pracą, ale również pasją. Człowieka, który coś kocha można poznać po tym, jak o tym opowiada.

Na tę okazję założyłam jasnoniebieską, koronkową sukienkę (pod tym zdjęciem na naszym profilu na Instagramie) było wiele głosów, żeby ją zostawić za co Wam dziękuję – to była bardzo dobra decyzja), czarne rajstopy o średnim kryciu oraz czarne, skórzane szpilki z kokardą na niskim obcasie, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia (mam te same szpilki w jasnoróżowym kolorze, są takie wygodne!). Dodatkiem była czarna, skórzana torebka z perełkami, którą cudem udało mi się kupić, bo była już właściwie wyprzedana. Szczerze się nie dziwię, bo jest zachwycająca i bardzo pojemna (zauważyliście, że u mnie to jeden z ważniejszych aspektów przy wyborze torebki? Wygląd i pojemność przede wszystkim).

Nie mogliśmy nie odwiedzić butiku Diora, który jest pierwszym butikiem tej marki w Polsce. Możecie tam znaleźć mój ulubiony błyszczyk Volume Lip Maximier, który przyjemnie chłodzi i optycznie powiększa usta (jego recenzję znajdziecie w ulubieńcach lipca i sierpnia, chociaż z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był także ulubieńcem września i jest nim również w październiku) oraz liczne zapachy m.in. Miss Dior (do dziś ubolewam nad tym, że wycofano mój ukochany zapach – Miss Dior L’eau, który był ze mną przez wiele lat).

kosmetyki Christian Dior

Zapach J’adore bardzo mi się spodobał. Ma również niebanalne opakowanie, które od razu zwróciło moją uwagę. Wąchałam również nowy zapach Dior Joy, ale ten nie przypadł mi zbytnio do gustu. Dla mnie jest zbyt słodki.

Wystawę The Art of Color Dior możecie oglądać w Galerii Mokotów w Warszawie na poziomie Designer Gallery przez całą jesień oraz zimę.

Jesienna wishlista

1. Od dawna marzy nam się porządny parowar. Zastanawiamy się między parowarem Tefal VS4003 – klik, a Morphy Richards parowar Intellisteam 48780 – klik

Tańszy, ale równie dobry parowar: Russell Hobbs Cook@Home 19270-56 – klik

2. Idealny zapach na jesień? Oczywiście Miss Dior Eau De Parfum – klik

3. W tym roku muszę kupić dłuższe emu, te które miałam (klik) niestety są dla mnie za krótkie i marznę w piszczele. Myślę o tym samym modelu (emu paterson – klik), ale wersji lo (średniej długości).  Te emu też wyglądają fajnie – klik.

4. Jestem kompletnym zmarźlakiem, więc szukałam długo swetra idealnego. Padło na emu (podobno baaardzo ciepły). Myślę o tym – klik lub tym modelu – klik

5. Jonowa sauna to coś, co na pewno spodobałoby się mojej skórze. Fajną saunę ma Beurer – klik

6. Marzą mi się dobre pędzle. Obecnie używam ecotools, ale coraz częściej stwierdzam, że potrzebuję czegoś innego. Mam na oku zestaw ZOEVA Bamboo Luxury Set Vol. 2 zestaw pędzli z tubą z Mintishop – klik

Planujecie jesienne zakupy?