Swatche wszystkich kremów BB Dr G

Od ponad roku jestem fanką azjatyckich kremów BB Dr G. Kilka dni temu zamówiłam nowy krem, bo obecny jest już na wykończeniu, tym razem padło na wersję Bright+.
Swatche wszystkich kremów BB Dr G

Zbliża się lato i Pore+ staje się już trochę za jasny. Jak zawsze krem BB zamawiałam w sklepie Rubi Shop, jest to sklep sprawdzony. Właścicielka sklepu posiada również konto o tej samej nazwie na Allegro. Szybka wysyłka, gratisy…czego chcieć więcej:)

Jeśli nadal nie wiecie jaki krem BB Dr G wybrać, bo obawiacie się, że nie podpasuje Wam odcień, dziś mam dla Was swatche prawie wszystkich kremów BB Dr G (oprócz kremu Bright+ super light i kompletnego żołtka Dual +).
Na własnej skórze przetestowałam wersje: Pore+, Hydra intensive (obecnie już niedostępny), sensitive (dla mnie za jasny), Primer (mieszam go z kremem BB, jeśli potrzebuję mocniejszego krycia).
Od p. Małgorzaty ze sklepu Rubishop dostałam  próbkę nowego kremu Dual+ kompletnie go nie znam, więc na pewno przetestuję, tym bardziej, że nie wydaje się być zbyt jasny do mojej cery.
Jeśli chodzi o rodzaje kremów – wersja Pore+ przeznaczona jest do cery trądzikowej, ma właściwości matujące. Krem sensitive jest do cery wrażliwej, jasnej z żółtym tonem. Primer to mocno matujący,gęsty krem który można łączyć z kremami BB lub używać solo. Kryje najlepiej ze wszystkich kremów BB Dr G.
Swatche wszystkich kremów BB Dr G

Od lewej:
  1. Pore +
  2. Bright + super light 
  3. Bright +
  4. Age Defence
  5. Dual +

Mam nadzieję, że swatche pomogą Wam wybrać idealny odcień najlepszego (według mnie) kremu BB Dr G jaki dotychczas używałam. Szczegółową recenzję kremu BB Dr G podlinkowałam Wam na początku notki. 

Jeśli macie jakieś pytania na temat kremów BB Dr G, napiszcie w komentarzu lub na e-maila 🙂

Mój sekret gładkiej cery

Wielu osobom wydaje się, że moja cera jest idealna. Często jednak powtarzam na blogu, że jest problematyczna i posiada swoje niedoskonałości. 
Jak to jest z moją buzią? Idealnie gładka, problematyczna?!
krem BB Dr G
Moim sekretem gładkiej cery jest azjatycki krem BB Dr G. W internecie nie znalazłam informacji na temat tego kremu, bądź były one ubogie. Zaryzykowałam  i zamówiłam ten krem, by przetestować go na własnej skórze.
Do nakładania kremu kupiłam Beauty Blender w dwupaku. Wydało mi się to sensownym sposobem na nakładanie tego kremu. Jak się okazało, to był strzał w dziesiątkę, bo oba te produkty ze sobą świetnie współpracują.
Krem idealnie stapia się z cerą i mimo, że początkowo bałam się ,,azjatyckiego blasku”, szybko przekonałam się, że ten produkt jest dla mnie stworzony.
Przewertowałam wiele stron poszukując informacji na temat zmywania kremów BB, jednak po jakimś czasie sama znalazłam produkt, który bardzo dobrze go zmywa bez zbędnej straty czasu. O dwufazowym płynie Bielenda mogłyście przeczytać na moim blogu już nie raz, dlatego też nie będę się rozwodzić na ten temat (zainteresowanych odsyłam do wyszukiwarki na blogu).

Krem używam zazwyczaj solo, kiedy potrzebuję mocniejszego krycia sięgam po Primer Dr G. I tu też muszę wspomnieć, że oba produkty świetnie ze sobą współgrają.

Sam krem kryje całkiem ok, dodatkowo wygładza i ujednolica cerę. Jeśli jednak mam większy problem na buzi, dodaję do niego Primer (w stosunku 3:1, gdzie mniej jest Primera).
Kolejnym plusem jest trwałość. Nakładam produkt o godzinie 7:00 i do godziny 16:30 dalej jest we właściwie nienaruszonym stanie na mojej buzi.
Jeśli chodzi o matowienie, jest ono na przyzwoitym poziomie. Ok.12:00 zazwyczaj muszę użyć bibułkę matującą. Jeśli dodam do kremu Primer, trwałość i mat jest zdecydowanie lepszy.
Krem używałam również latem, nie spływał mi z twarzy po kilku minutach, jak to bywało przy drogeryjnych podkładach. Nawet w 30 stopniowym upale poradził sobie z moją buzią. Posiada filtr SPF 30 PA++
Obecnie wersja Hydra Intensive została zastąpiona wersją Sensitive do cery wrażliwej. Jeszcze nie miałam okazji jej używać, ale czekam na moment, kiedy Hydra Intensive się skończy.
Krem BB Dr G hydra Intensive

Słyszałam kilka opinii na temat wersji standardowej tego kremu, że dziewczyny nakładają pod niego krem nawilżający. Nie używałam wersji klasycznej, ale jeśli chodzi o tą wersję, nie nakładam niczego pod, ani na krem.
A jeśli już jestem przy wydajności tego produktu, nie mogę nie wspomnieć o tym, że obecna tubka jest ze mną od listopada 2013, czyli prawie rok. Dlatego też nie uważam, że krem jest drogi. Biorąc pod uwagę jego cenę (trochę ponad 100zł za 60 ml.) oraz to, jak bardzo jest wydajny nie wydaje mi się by był drogi.
Kupując ten krem przez internet warto być uważnym, bo np. na Ebay krążą podróbki.
Podsumowując:
– promienna gładka cera
– przyzwoity mat
– super trwałość
– nie zapycha!
– stosunkowo niska cena (w porównaniu do wydajności)
– trzeba wykonać bardzo dokładny demakijaż
– nawilża
– posiada filtry