Nauka języka obcego – co mi pomaga w nauce francuskiego?

Nauka języka obcego to wbrew pozorom świetna zabawa. Wiem, że niektórzy to postrzegają jako coś mało przyjemnego, ale jaka jest satysfakcja, gdy zaczynasz rozumieć słówka, a potem całe zwroty. To takie motywujące! Od dawna moim marzeniem jest język francuski i jeśli wszystko wróci do normy, w wakacje rozpoczniemy z Piotrem kurs tego pięknego języka do Pana od Francuskiego (jeśli ktoś jeszcze go nie zna, koniecznie musi to nadrobić). Dlaczego zdecydowaliśmy się na kurs właśnie u niego? Bo chcemy się uczyć języka, z którego będziemy korzystać, a nie czegoś, co nigdy nam się w życiu nie przyda.

Moja historia z francuskim jest dość zawiła – przez 3 lata liceum uczyłam się francuskiego w ramach języka dodatkowego w szkole. Niestety zajęcia były na bardzo niskim poziomie, a nauczycielka nie potrafiła mnie na tyle zmotywować, abym po liceum zostawiła chociaż podręczniki do nauki (teraz mocno tego żałuję). Z zajęć wyniosłam tylko tyle, że umiem policzyć do 10, przedstawić się, powiedzieć że pada lub nie pada deszcz oraz…że nie umiem dobrze mowić po francusku (to na pewno przyda mi się, gdy pojedziemy na wycieczkę do Francji…oczywiście, jak już wszystko wróci do normy).

Poniżej przestawię Wam kilka sposobów, które pomagają mi w nauce języka francuskiego, ale myślę że spokojnie można te triki wykorzystać w nauce również innych języków.

Osłuchiwanie się z językiem

Niedawno przeczytałam gdzieś, że każdy z nas słuchając często języka obcego, w pewnym momencie zaczyna rozumieć podstawowe słowa i zwroty. Tak podobno jest zaprogramowany nasz mózg. Nie wiem na ile w tym prawdy, ale dla mnie osłuchiwanie się z językiem to jedna z najcudowniejszych rzeczy. Dzięki temu, że często oglądamy filmy czy seriale z dubbingiem francuskim (możecie zmienić ustawienia w Netflixie), uczę się nie tylko wymowy, ale również łapię podstawowe zwroty. Jeszcze nie jesteśmy na tyle zaawansowani, żeby oglądać filmy czy seriale w 100% po francusku, więc posiłkujemy się polskimi napisami.

Oprócz oglądania filmów czy seriali w tym pięknym języku, często słucham też radia z newsami (France info) po francusku czy podcastów na Spotify. I tutaj, jak w przypadku filmów – nie potrafię przetłumaczyć tego, o czym mówią podczas audycji, ale słucham wymowy i wyłapuję pojedyncze słowa. Powiem Wam w sekrecie, że to bardzo motywujące, gdy orientuję się, że rozumiem jakieś słowo. Często też słowo, którego nie rozumiem, a wpadnie mi w ucho – próbuję znaleźć w internecie (na szczęście wyszukiwarka Google jest tak inteligentna, że zazwyczaj udaje mi się znaleźć szukane słowo).

Czytanie w danym języku

Oczywiście nie mówię o tym, żeby nagle zacząć czytać książki w danym języku (chyba, że ktoś jest na tyle ambitny, to szacun!), ale chociaż krótkie newsy/informacje. Dla mnie to świetny sposób na ,,opatrzenie się” z językiem. Często dany tekst tłumaczę w translatorze Deepl (który jest całkiem niezły, jeśli chodzi o tłumaczenia), a następnie wrzucam do translatora, który umożliwia odsłuchanie danego tekstu (nie polecam translatora Google, bo często wychodzą tam strasznie dziwne rzeczy w stylu ,,Kali jeść banana”).

stylizacje parisienne

Szkolenia online

Obecna sytuacja nie pozwala nam na uczęszczanie na zajęcia w grupie. Jest na to rada – szkolenia online. To świetna forma nauki, szczególnie w obecnej sytuacji. Nie musisz rezygnować z nauki, w związku z koronawirusem i zarządzeniem o tym, aby nie wychodzić z domu. Aby dołączyć do kursu potrzebujesz tylko komputera i dobrego łącza internetowego.

***

Jeśli należycie do grona osób, które obecnie nie chodzą do pracy (i nie pracują zdalnie), polecam wykorzystać czas wolny na szlifowanie języka obcego. Szczególnie takiego języka, o którym myśleliście od dawna, a nigdy nie mielicie na to czasu. Nauka języka obcego to naprawdę świetny sposób na to, by wykorzystać czas wolny w bardzo efektywny sposób. Ważna sprawa – doceniaj małe kroki w nauce języka i nie wpadnij w błędne koło ,,za mało”.

Jak szybko nauczyć się języka obcego?


Dzisiaj notka nie dotycząca urody, a naszego samokształcenia. Bardzo lubię uczyć się języków obcych. Cały czas żałuję, że nie byłam pilną uczennicą na j.francuskim, dzięki czemu dziś znam tylko kilka słówek.Chciałabym się podzielić z Wami metodą nauki języka obcego, która przydaje się w sytuacjach tzw. awaryjnych. Wycieczka do innego kraju? Nie musisz się martwić, że z nikim się nie dogadasz.

Prawda jest taka, że jeśli znasz j.angielski w większości krajów zdołasz się porozumieć. A co jeśli z j.angielskim jesteś na bakier?

Przede wszystkim nie warto panikować, tylko wziąć się za siebie i skorzystać z programu 1000 słówek. Co to takiego i dlaczego uważam, że to dobra metoda? Dowiecie się za chwilę.

Wychodzę z założenia, że kiedy jedziesz do danego kraju, warto chociaż znać podstawy, za pomocą których będziesz mógł porozumieć się z innymi mieszkańcami. Często zdarzają się sytuacje awaryjne i właśnie w takich sytuacjach pomoże Ci metoda 1000 słów.

O metodzie tej usłyszałam kiedyś w filmiku na Youtube. Nawet już nie pamiętam kto to był, zapadło mi w pamięci tylko hasło ,,metoda 1000 słówek”. Postanowiłam to sprawdzić na sobie korzystając z języka, który znam (j.angielski).

Jadąc do innego kraju warto umieć się przedstawić, zapytać o drogę lub o komunikację miejską czy pobliski sklep. Do tego w zupełności wystarczy Ci 1000 słów, a i tak pewnie się okaże, że wszystkich nie wykorzystasz w rozmowie.

Z doświadczenia wiem, że ludzie nie korzystają z większej ilości słów. Spróbujcie policzyć jednego dnia ile różnych słów użyłyście podczas porozumiewania się z innymi. Zaskoczone? 😉

W internecie można znaleźć lekcje metodą 1000 słów w formacie mp3. W drodze do szkoły czy pracy zamiast bezczynnie patrzeć przez okno, możesz się czegoś nauczyć. Bardzo fajne lekcje 1000 słówek z j.angielskiego można znaleźć tutaj. Lektorka ma miły głos, dzięki czemu nie będzie Was rozpraszać.

Oczywiście nie mówię, że ta metoda jest dobra na dłuższą metę. Polecam ją stosować jedynie podczas, gdy jedziemy gdzieś na wakacje czy krótki okres czasu. Kiedy planujemy zostać w jakimś kraju dłużej, warto do swojego słownika dodać jeszcze inne słowa, którymi będziecie mogli się posługiwać.

Korzystaliście kiedykolwiek z metody 1000 słów? Sprawdziła się u Was?