Najlepszy krem do ciała i włosów

Nie mogę uwierzyć, że na moim blogu nie było osobnej recenzji kremu do ciała z masłem shea i kakao firmy Isana.

Ten produkt jest ze mną już chyba od zawsze. I to nie tylko za sprawą jego zbawczego działania, ale także ogromnej pojemności opakowania, które dostajemy za ok.10 zł.

Początkowo produkt zakupiłam, w celu nawilżenia skóry, jednak z czasem stał się również moim ulubieńcem do włosów. Niewielką ilość kremu nakładam na noc, rano myję włosy i dosłownie odrobinę wmasowuję w końcówki, a następnie suszę włosy.
To taki trik, który powoduje, że moje włosy są zawsze lśniące i nawilżone.Za kupnem tego kremu przemawia również jego nieziemski zapach. Jestem bardzo wrażliwa, jeśli chodzi o zapachy, a ten produkt od pierwszego użycia uwiódł mnie właśnie nim.
Lekko słodkawy zapach kakao powoduje, że radość z używania tego produktu jest wręcz nie do opisania. Aż chce się go zjeść!
Kolejnym plusem jest również lekka konsystencja. Pomimo tego, że krem nie jest gęstym masełkiem (a szkoda, bo taka wersja też pewnie byłaby cudowna), to i tak jego wydajność jest bardzo duża.
500 ml kosmetyku wystarczy na dobre kilka miesięcy. Za 10 zł. uzyskujemy produkt, który wystarcza na tak długo, czy to nie cudowne?
Gdzie go kupić? Możesz go znaleźć w każdym Rossmannie. Często jest w promocji, więc jeśli chcesz czekać, możesz go dorwać za ok.7 zł!
A jeśli już jesteśmy przy konsystencji, warto wspomnieć, że krem nie pozostawia tłustej warstwy na skórze oraz to, że bardzo szybko się wchłania.
Plusem dla mnie jest również opakowanie, które pozwala na wydostanie z opakowania całej zawartości.
Przy kolejnym zakupie zastanawiałam się nad wersją czerwoną tego produktu (chyba żurawina?), ale zdecydowałam, że testowanie drugiej wersji przełożę na wiosnę, gdyż kakaowy zapach idealnie otula w zimowe poranki.
Według mnie jest to produkt idealny: tani, wydajny i do tego cudownie  pachnie. Czego chcieć więcej?!
Używałyście? Jak się u Was sprawdził ten produkt?

Masełko do ciała Phenome warming

Poniższa recenzja dotyczy masełka do ciała firmy Phenome z serii Warming, czyli rozgrzewającej – z imbirem i olejkiem z mandarynki.

Skład masełka do ciała Phenome warming

Camellia Sinensis Leaf Water**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water**, Dicaprylyl Carbonate**, Glycerin**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Isopropyl Palmitate**, Cetearyl Alcohol**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Shorea Stenoptera Seed Butter*, Glyceryl Stearate**, Glyceryl Stearate Citrate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Trihydroxystearin**, Parfum*, Aqua**, Steralkonium Hectorite**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Sodium Stearoyl Glutamate**, Dehydroacetic Acid, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Tocopherols**, Xanthan Gum**, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract*, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Extract*, Titanium Dioxide*, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract*, Litchi Chinensis Fruit Extract**, Mica*, Citrus Dulcis***, Propylene Carbonate, Vanillyl Butyl Ether**, Sodium Phytate**, Citrus Reticulata (Tangerine) Leaf Oil***, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract**, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract**, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Iron Oxide*, Benzyl Alcohol, Citral***, Limonene***, Linalool***
 
*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils

Skład w wersji dla ,,zielonych”

wody roślinne: z zielonej herbaty, migdałowa: dostarczają skórze niezbędnych witamin i minerałów, masło shorea z pestek owoców indyjskiego drzewka: nadaje skórze jedwabistą miękkość i gładkość, pozostawia delikatny film ochronny, masło shea: optymalnie nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, wykazuje własności naprawcze i łagodzące, oleje: makadamia, arganowy, ze słodkich migdałów nawilżają, wygładzają, zmiękczają naskórek, wyciąg z kłączy imbiru: wspomaga zachowanie elastyczności skóry, neutralizuje aktywność wolnych rodników, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, olejek z mandarynki: pobudza mikrokrążenie, działa antyseptycznie, odświeżająco i tonująco, ekstrakty: ze skórki cytryny i skórki pomarańczy: delikatnie pobudzają i odświeżają, oleje: buriti i jojoba nawilżają, wygładzają, koją, działają antyoksydacyjnie i ochronnie. naturalna kompozycja zapachowa: o delikatnej nucie mandarynki, podkreślonej słodyczą pomarańczy i egzotyczną mocą imbiru, odpręża i koi, eliminuje stres i wycisza emocje, przywraca wewnętrzną siłę i równowagę.
 
Produkt przeznaczony do: każdego rodzaju skóry. Stosowanie: Rozprowadzić masło na czystej i osuszonej skórze, następnie delikatnie wmasować. Stosować rano i wieczorem.

Moja opinia

To chyba nie jest zbyt duże zaskoczenie, że kolejny produkt Phenome podbił moje serce. Cudowny zapach, konsystencja to coś, co spowodowało, że masełko to stało się moim nr 1. Masełko błyskawicznie się wchłania pozostawiając naszą skórę miękką i gładką na długie godziny. Właściwości rozgrzewające, o których mówi producent nie zauważyłam.
 
Używałam masełka które nie były naturalne i przyznam, że widać znaczną różnicę. Od razu czuć, że nasza skóra ,,wypija” wspaniałości, które kryją się w tym produkcie. Kosmetyk jest bardzo, bardzo wydajny. Stosuję go właściwie codziennie, często dwa razy dziennie, a mam wrażenie, że w ogóle go nie ubywa. To pewnie dlatego, że niewielka ilość wystarczy, aby natłuścić naszą skórę.
O dziwo jednak masełko nie jest jak inne, ponieważ nie jest tak gęste. Jego konsystencja to coś między balsamem, a masełkiem, do których jesteśmy przyzwyczajone. Nie jest to jednak minusem, wolę mniej gęste produkty, bo nie trzeba się aż tak natrudzić, by porządnie je wetrzeć w skórę.
 
Nie lubię kosmetyków do każdego typu skóry, gdyż uważam, że każdy typ powinien mieć inny rodzaj pielęgnacji. W przypadku tego produktu mogę jedynie ocenić jak sprawdził się na mojej suchej, alergicznej skórze. Zdecydowanie moja skóra jest na tak. Może nie zauważyłam spektakularnego nawilżenia, ale wrażliwość mojej skóry jest jakby ,,wyciszona”. Nie pojawiają się żadne wysypki alergiczne(jestem alergiczką skórną i każdy błąd w pielęgnacji kończy się tzw. pokrzywką alergiczną). Swędzenie skóry po posmarowaniu zostaje również złagodzone. Przy stosowaniu dwa razy dziennie jest właściwie wyeliminowane.
 
Znacznym minusem, jak zwykle przy produktach firmy Phenome jest cena. Jednak jak przy każdej innej notce mogę Was zapewnić, że warto. Według mnie firma Phenome jest godna uwagi, szczególnie jeśli chcemy się ,,przerzucić” na naturalne kosmetyki. Dlaczego? Dlatego, że wbrew pozorom wcale nie jest tak droga, jeśli chodzi o kosmetyki w pełni naturalne. Zazwyczaj firmy znacznie bardziej się cenią. W tym przypadku cena zdecydowanie idzie z jakością. Ale to już tak poza notką dotyczącą w/w kosmetyku.