Jaka pianka podkreśli loki?

Jestem obecnie na etapie szukania pianki do włosów idealnej, która podkreśli moje loki, a jednocześnie nie sklei włosów, nie obciąży ich, a także nie wysuszy. Stosowałam przez jakiś czas żel z siemienia lnianego, ale lepiej się u mnie sprawdził jako maska do włosów, a ziarenka z glutkiem jako maseczka na twarz.
 
 
I tym oto sposobem powróciłam na rynek kosmetyczny. Zauważyłam, że w Rossmannie, Hebe, Superpharm (te drogerie mam najbliżej) właściwie są 3 pianki do loków na krzyż. Wypróbowałam dwie i dalej nie jestem z żadnej zadowolona.
 
Dziś powiem Wam trochę o piance Taft do włosów kręconych, choć nie będzie to długa recenzja, gdyż o tym produkcie nie da się dużo powiedzieć.
 
Tak jak pisałam, bardzo ważne przy wyborze takiego rodzaju kosmetyku jest dla mnie to, by nie sklejał włosów, a także ich nie wysuszał. Niestety ten produkt robi obie rzeczy.
 
Nawet mała ilość pianki powoduje sklejone podkreślenie loków (charakterystyczne ,,chrupanie” przy dotykaniu włosów). Dodatkowo po kilku godzinach loki zupełnie klapną, czego również chciałam uniknąć.
 
Początkowo nie poddawałam się i stosowałam go codziennie, po tygodniu miałam potwornie przesuszone włosy, a jedynym winowajcą była ta pianka. Nie muszę już chyba mówić, że cudowne obietnice wypisane przez producenta są kompletnie nieprawdziwe.
 
Ten produkt kompletnie nie sprawdził się na moich włosach, dlatego już nigdy więcej do niego nie wrócę.
 
Kręconowłose, macie jakieś sprawdzone kosmetyki do stylizacji loków?