Nadużywanie kosmetyków – czy Ciebie też to dotyczy?

Kiedyś nasze babcie używały jeden krem do całego ciała i o dziwo miały piękną, zadbaną skórę. Dziś używanie zbyt dużej ilości kosmetyków jest coraz bardziej powszechne. 
W sklepach aż roi się od kremów (każdy do innej partii ciała)  czy innych produktów tego typu. Mam wrażenie, że gdyby gonić za ,,trendami” musiałabym mieć co najmniej  kremów do twarzy i ze 4 balsamy do ciała.

pielęgnacja ciała
Kiedy piszą do mnie młode dziewczyny, od razu pytam jakich obecnie używają kosmetyków. Łapię się za głowę, gdy dostaję odpowiedź. Lista produktów jest naprawdę bardzo długa.
Z moich obserwacji wynika, że nadużywanie kosmetyków w dużej mierze dotyczy osób, które walczą z trądzikiem lub są nastolatkami. Nie mówię jednak, że innych to zjawisko nie dotyczy.
Jeszcze niedawno sama byłam w tej grupie. Moje szafki pękały w szwach, a ja zastanawiałam się dlaczego moja skóra wygląda coraz gorzej? Przecież używam dobrych kosmetyków, które mają mi pomóc!
W życiu przychodzi taki moment, że zaczynamy się interesować swoim wyglądem. Jako dziecko nie zwracałam uwagi na to jak wyglądam i co mam na sobie. W okresie dojrzewania zaczęło mieć to dla mnie duże znaczenie. 
Wtedy też w mojej okolicy otworzyli pierwszego Rossmanna. Pamiętam jak dziś, że gdy weszłam do sklepu, pomyślałam ,,Jeśli to niebo, to ja chcę umrzeć”. Nigdy wcześniej nie widziałam takiej ilości kosmetyków. 
Bywając w drogeriach często widuję dziewczyny z wypchanymi po brzegi siatkami. Przyznam szczerze, że dla mnie jest to trochę przerażające. Po co komuś 5 takich samych lakierów do paznokci, albo 3 odżywki do włosów? 
Niestety ten widok jest coraz częstszy. Konsumpcjonizm dopada coraz młodszych ludzi. Już nawet dzieci nie mają trampek, tylko conversy albo iPada zamiast tabletu. 
Wracając jednak do tematu nadużywania kosmetyków – wcale nie jest dobra dla naszej skóry przesadna pielęgnacja. Oczywiście nie mówię o tym, by nagle wyrzucić 90% kosmetyków i robić peeling raz w miesiącu, ale warto się ograniczać. Moja cera wydobrzała dopiero, gdy zaczęłam regularnie używać kilku kosmetyków i przestałam eksperymentować z nowościami.
Dziś obojętnie przechodzę obok kolejnej promocji, czy kosmetycznej nowości. Kiedyś na pewno bym się zatrzymała, ba nawet pewnie bym i kupiła dany produkt.
Podsumowując: Naprawdę nie potrzebujesz kilku kremów do twarzy, balsamów do ciała czy odżywek do włosów. Wystarczy Ci jedna, sprawdzona. Taka, którą lubisz. Ogranicz ilość zużywanych kosmetyków, a Twoja skóra będzie Ci za to wdzięczna.