Czy plasterki na pryszcze Purederm działają?

Zaledwie kilka tygodni temu nawiedził mnie pryszcz. Nie była to zbyt długa wizyta, aczkolwiek widoczna gołym okiem. Sięgnęłam po plasterki na pryszcze Purederm.
plasterki na trądzik

Na domiar złego w mojej okolicy zamknęli Rossmanna, a razem z nim zniknęły moje ulubione plasterki na trądzik Synergen (klik). Ratunek w dzień był oczywisty – olejek z drzewa herbacianego, ale na noc nie było już tak prosto.
Niestety te plasterki na pryszcze ani nie są super, ani nie działają. Ich ogromnym minusem jest warstwa lecznicza, która jest lekko galaretkowata, przez co plasterek już po kilku minutach od naklejenia przesuwa się po całej twarzy. Nie jest to dobre, bo roznosi bakterie tu i ówdzie.
Drugi minus to kolor plasterka. Podejrzewam, że kolor miał być taki, by dopasować się do koloru skóry. Niestety nie wszyscy mają tak ciemną skórę na buzi, przez co plasterek staje się jeszcze bardziej widoczny. 
plasterki na trądzik

W opakowaniu jest 30 sztuk zapakowanych po 10 w każdej saszetce. Plasterki są tej samej wielkości.

Ciężko mi określić działanie tego produktu, bo za każdym razem, gdy próbowałam go przetestować ja lub Piotr – efekt był ten sam…plasterki zmieniały swoje położenie.
Nie polecam tego produktu, nie dość, że droższe od Synergen to na dodatek kompletnie nie spełniają swojej funkcji. Nie są warte nawet grosza.