Najlepszy płyn do higieny intymnej (do włosów też?!)

Facelle to kolejna perełka, którą można znaleźć w każdym Rossmannie. Całkiem przyjemny skład, niska cena powoduje, że wiele z nas stosuje go codziennie.
Próbowałam większości wersji: Sensitive (różowy), Fresh (niebieski), a także 50 plus (zielony, łatwo go pomylić z nową wersją aloe vera). Nie stosowałam nowej wersji aloe vera, ponieważ znalazłam już swojego ulubieńca.
50 plus, skierowany głównie do Pań powyżej 50 roku życia stał się moim wielkim ulubieńcem. Być może to za sprawą rumianku i oczaru wirginijskiego, który możemy znaleźć w butelce. Dodatkowo mam wrażenie, że jest to wersja najdelikatniejsza, spośród tych, które używałam.
Produkt próbowałam stosować również na włosy. Przy stosowaniu każdej z wersji, testowałam go na moich włosach, co za każdym razem (niezależnie od wersji produktu) nie spełniało do końca moich oczekiwań.

To samo dotyczyło mycia twarzy. Nie powiem, że moja buzia zareagowała uczuleniem, jednak zdecydowanie lepszy efekt uzyskuję po Cetaphilu.

Facelle używam głównie zgodnie z przeznaczeniem (do higieny intymnej), jednak kiedy się spieszę stosuję go również do mycia całego ciała. W tym wypadku również świetnie sobie radzi.
Opakowanie produktu jest trwałe, wiele razy spadło mi pod prysznicem i nic mu się nie stało. To wielki plus, bo ostatnio jak spadł mi żel pod prysznic Alterra, zamknięcie popękało.
Facelle to kolejny produkt, który ląduje w moim koszyku kiedy jestem w Rossmannie. Polecam.
Stosujecie? Lubicie?