Seriale na Netflixie w 2019, na które czekamy

Jesteśmy troszeczkę uzależnieni od Netflixa. Szczególnie, gdy szybko robi się ciemno, a temperatura za oknem nie sprzyja wychodzeniu z domu, lubimy zaszyć się w domowym zaciszu. Oczywiście w towarzystwie dobrej herbaty, koca i Netflixa. Poniżej znajdziecie seriale na Netflixie, których kontynuacja pojawiła się na początku tego roku lub pojawi się w 2019.

,,Gdzie jest mój agent” – sezon 3

4 stycznia pojawiła się kontynuacja francuskiego serialu, na którą czekaliśmy od dawna. Serial ,,Gdzie jest mój agent” to historia agentów gwiazd opatrzona prywatnymi perypetiami. W serialu jest sporo dobrego humoru, ale co dla nas najważniejsze – osłuchujemy się w języku francuskim ( w tym roku planujemy mocno skupić się na nauce tego języka tak, by móc swobodnie się w nim porozumiewać. Ambitny plan, ale na pewno do zrealizowania).

,,Stranger Things” – sezon 3

Kontynuacją kolejnego serialu, na którą czekamy z zapartym tchem jest Stranger Things. To już 3 sezon tej niezwykłej produkcji. Szczerze mówiąc nie pamiętam jak skończył się poprzedni sezon, ale na pewno obejrzymy kolejny. To jeden z tych seriali, na który warto czekać. Jego klimat jest tak niezwykły, że już od pierwszych chwil przenosisz się całym sobą do lat 80. My co prawda jesteśmy z rocznika 90, ale mam wrażenie, że klimat tamtych lat jest bardzo dobrze odwzorowany. Zresztą potwierdza to dużo osób, które żyły w tamtych czasach.

,,Seria niefortunnych zdarzeń” – sezon 3

To jeden z tych seriali, który jedni kochają, a inni nienawidzą. Ja mam ogromny sentyment do tej serii, ponieważ za czasów mojego dzieciństwa była ogromnym hitem (no, może nie aż tak jak Harry Potter, ale również cieszyła się dużym zainteresowaniem). Bardzo się cieszę, że kolejny sezon pojawił się na Netflixie i razem z Piotrem mogliśmy znów śledzić losy trójki rodzeństwa – Wioletki, Klausa i Słoneczka, a także niezwykłego Hrabiego Olafa, który jest naszą ulubioną postacią w tym serialu.

Na jakie kontynuacje seriali czekamy z Piotrem z niecierpliwością?

Niestety w zestawieniu nie pojawiło się kilku seriali, na które czekamy od dawna. Nie możemy się doczekać kontynuacji serialów: Dark (trochę w klimacie Stranger Thinghs), Czarne lustro – mało zabawny serial, jakby się zastanowić, bo pokazuje przyszłość ludzkości m.in. to, co obecnie się dzieje – ocenianie innych w mediach społecznościowych. Kolejnym serialem jest Stranger, czyli koreański serial z bardzo dobrą obsadą i fabułą. Kolejnymi dwoma serialami są: Specjalista od niczego oraz Designated Survivor. Jestem bardzo ciekawa kiedy pojawią się nowe odcinki tych seriali, bo na razie Netflix milczy na ich temat. W poście seriale i filmy, które warto obejrzeć na Netflixie znajdziesz inne, interesujące tytuły. A w tym poście jest jeszcze kilka interesujących tytułów.

Seriale, które warto obejrzeć na Netflix

Seriale, które warto obejrzeć na Netflix

Jesienne wieczory lubimy spędzać w domu. Ciepła herbata w ręku, olejki zapachowe w kominku i mięciutki kocyk to coś, co lubię najbardziej. Do tego Netflix i ulubione seriale, ale…które warto obejrzeć? Z tradycyjnej telewizji zrezygnowaliśmy prawie rok temu i nie myślimy o powrocie (zobacz dlaczego zrezygnowaliśmy z telewizji).  

 

Under  the Dome

Ten serial oglądaliśmy już jakiś czas temu, ale jeśli jeszcze go nie znacie, możecie obejrzeć go na Netflixie. Under the Dome to serial, który został nakręcony na postawie książki Stephena Kinga (Zielona Mila, kojarzycie?). Miasteczko Chester’s Mill pokrywa kopuła. Początkowo nikt nie wie o co chodzi, z czasem zaczynają się dziać jeszcze dziwniejsze rzeczy. Zaczyna brakować prądu, pożywienia, wody. Jak poradzą sobie mieszkańcy i osoby, które przejazdem zostały zamknięte pod wielką kopułą? 
 

Stranger Things 

Tajemnicze zaginięcie Willa Byersa (ucznia pobliskiej szkoły) to dopiero początek dziwnych wydarzeń, które nawiedzą miasteczko Hawkins. Tym bardziej, że nie tylko Will zaginął w niewyjaśniony sposób. Kto lub co porywa ludzi? Dowiecie się oglądając serial. Wspaniała gra aktorów (świetna gra Eleven) zachęcają do oglądania kolejnych odcinków.
 

The Crown

Nowość na Netflix, która bardzo przypadła nam do gustu. The Crown to serial kostiumowy, który opowiada o losach Królowej Elżbiety II. Ten serial pokazuje nam kulisy życia pary królewskiej i jej rodziny. Mroczne sekrety, tajemnice i intrygi to jeden z elementów, które towarzyszą im każdego dnia. 
 
Bardzo podoba mi się gra aktorki, która wcieliła się w postać Elżbiety. Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o aktorze, który gra jej męża. Według mnie jego gra jest kompletnie nijaka, a sam aktor nie pasuje do tej roli. Pomijając ten fakt, otrzymujemy świetny serial, który idealnie nadaje się na jesienne wieczory. Każdy odcinek trwa prawie godzinę (bez kilku minut), więc nie jest to typowy serial, który obejrzymy gotując obiad.
 
Plusem Netflixa jest to, że od razu jest udostępniony cały sezon. Nie trzeba zatem czekać na kolejne odcinki serialu.

Gran Hotel

Jeszcze żaden serial nie wciągnął nas jak ta hiszpańska produkcja. Uwielbiamy seriale kostiumowe z nutką komedii i romansu, dlatego ten przypadł nam do gustu w 100%. Jeśli jesteście fanami Downton Abbey, to ten serial na pewno przypadnie Wam do gustu. My Downton Abbey oglądaliśmy z wielkim zaciekawieniem, nie rzadko łzami w oczach (ze śmiechu i również rozpaczy), niemniej jednak gdybym miała wybierać to chyba jednak Gran Hotel bardziej przypadł mi do gustu. Jeszcze nigdy nie śmiałam się i płakałam zarazem oglądając jakiś serial, a tutaj tak było.
 
Gran Hotel to opowieść o właścicielach wielkiego, luksusowego hotelu. Intrygi niczym w Modzie na Sukces, śmiech przez łzy, a także romans kelnera z córką właścicielki, który nadaje pikanterii całemu serialowi. O tym w skrócie opowiada serial Gran Hotel. 
 
Polecam oglądać ten serial z polskimi napisami, bo można nauczyć się wielu hiszpańskich słówek podczas oglądania. Aktorzy, którzy zagrali w tym serialu spisali się na medal. Szczególnie do gustu przypadło mi kilka ról: Julio, Alicia, Andreas (mój faworyt, jeśli chodzi o grę w tym serialu!), Ayala (genialny!) matka Andreasa i Doña Teresa.
 

The 100

Drugim serialem, który wciągnął nas na długie godziny po Gran Hotel, był serial opowiadający o grupie ludzi zesłanych na Ziemię po prawie stu latach od czasu wybuchu nuklearnego spowodowanego przez… aaa tego już Wam nie zdradzimy, obejrzyjcie sami:)
 
Zadaniem tytułowej setki jest potwierdzenie czy dawna planeta nadaje się ponownie do zamieszkania. Jakie musi być zdziwienie, kiedy okazuje się, że na Ziemi istnieje życie i to nie żadna prymitywna jego forma, tylko grupy, które przystosowały się do panujących warunków. Serial jest świetnie zrobiony, ale ostrzegam, pierwsze trzy odcinki mogą się dłużyć. Niemrawy początek rekompensują kolejne, świetne odsłony przez całe cztery sezony.
 
Obsada serialu, jak i sam scenariusz jest świetny. Nie można przewidzieć, co dokładnie się wydarzy w kolejnym odcinku. Na szczęście w serwisie Netflix nie trzeba czekać tygodniami na kolejne odcinki. My pochłonęliśmy cały serial (cztery sezony!) w dwa tygodnie. Serial idealny na długie jesienno-zimowe wieczory:) Moja ulubiona postać to zdecydowanie Jaha i jego oddanie dla miasta światła… Więcej już nic nie piszę, to trzeba po prostu obejrzeć!

Helix

Serial opowiada o grupie naukowców wybierających się do odludnej bazy znajdującej się na Arktyce. Celem jest uratowanie ludzkości przed śmiertelnym wirusem, a nie przed globalnym ociepleniem!;D
 
Pierwszy sezon ogląda się w miarę ciekawie, jednak kontynuacja w postaci drugiego sezonu to już nie to samo. Zdarza się nam to bardzo rzadko, ale po prostu nie obejrzeliśmy zaczętego serialu do końca, ponieważ nie dało się go dalej oglądać. Jedyny pozytyw z tego serialu to intro, które jest totalnym kontrastem dla całej serii.
 

 

Returned

Jeżeli spodobał się Wam opis serialu „Stranger Things” lub już go wcześniej obejrzeliście, to czas na kolejną propozycję od Netflix Original. Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia do waszego domu wraca bliska zmarła osoba i rozmawia z wami, jak gdyby nigdy nic wcześniej się nie wydarzyło – po prostu wróciła przed chwilą z pracy, szkoły etc. i nie ma świadomości, że coś jest nie tak. Serial zrobiony jest w podobnym klimacie do Stranger Things. Do tego świetna ścieżka dźwiękowa i wciągający scenariusz serialu. Kolejna świetna pozycja od Netflix Original.

 

Atelier

Jesteście fanami japońskich produkcji? Jeżeli odpowiedzieliście twierdząco, bądź jeszcze nigdy wcześniej nie oglądaliście tego typu produkcji (a szukacie serialowych odmian) to uwierzcie nam na słowo, warto poświęcić czas na ten serial. Jeżeli lubicie oglądać anime, to wiecie mniej więcej czego będzie można się spodziewać po tego typu produkcji, w tym przypadku granym przez „żywych aktorów”. Jednak nie jest to ani anime mroczne, ani infantylne, które notabene też jest dostępne w formie serialu na Netflix – serial występuje pod tytułem pt. „Good Morning Call”. 
 
Wracając jednak do meritum, opisywany serial opowiada o młodej ambitnej dziewczynie, która jest miłośniczką tekstyliów. Bohaterka zdobywa pracę w ekskluzywnej japońskiej firmie bieliźniarskiej „Emotion”. Naszymi ulubionymi postaciami obok głównej bohaterki to właścicielka firmy Emotion, pewna siebie, która wie czego chce od życia. Jednak czy Mayuko Kawakita odnajdzie się w tak specyficznej i wymagającej branży ze swoimi nowatorskimi pomysłami…? 
 
 
Podsumowując kolejna świetna pozycja od Netflix. Oby w przyszłości produkcje na tym serwisie utrzymywały obecny poziom, a nigdy nie będziemy tęsknić za tradycyjną telewizją, która wypada blado przy ofercie, jaką daje współczesny Internet.