Aplikacje, które ułatwią życie każdemu Blogerowi

Jest kilka takich aplikacji dla blogerów, które ułatwiają życie osobom aktywnym w mediach społecznościowych, szczególnie na Instagramie. To nie jest tak, że wszystko trzeba robić ręcznie. Można na przykład zaplanować posty na Instagramie, zaskoczony? Nie musisz dodawać ich w konkretnych godzinach, tylko za pomocą jednej z trzech aplikacji zaplanować wszystko na spokojnie, a później tylko potwierdzić publikację. Poniżej znajdziesz aplikacje dla blogerów, które naprawdę ułatwiają życie i blogowanie. 

Jak zaplanować publikację postów na Instagramie?

Są trzy aplikacje, które pomagają w byciu aktywnym na Instagramie. Na szczęście minęły czasy publikacji postów ‚na szybko’, bo ktoś mądry wpadł na pomysł, żeby stworzyć aplikację umożliwiającą opóźnienie publikacji postów na Instagramie.

 
Aplikacje, które pozwalają na zaplanowanie postów na Instagramie:
– Buffer 
– Hootsuite
– Later
 
Osobiście korzystam z aplikacji Later, która umożliwia na bezpłatne planowanie 100 postów miesięcznie. Dla mnie to wystarczająco, bo publikujemy na Insta nowe posty raz dziennie, chyba że jesteśmy na jakimś wydarzeniu. Apka Later jest bardzo prosta w obsłudze i ma przyjazny layout. 
 
Jest jeszcze aplikacja Scheduegram: Plan for Instagram, ale z tej aplikacji nie korzystałam. 
 

Photoshop na smartfona

Instagram to niewątpliwie portal społecznościowy, który zmienił trochę postrzeganie świata przez większość ludzi. Facebook, który był jednym z pierwszych portali społecznościowych w Polsce to była głównie treść + grafika. Na Instagramie pierwsze skrzypce grają zdjęcia. Opis owszem też jest ważny, ale ludzie na Insta poszukuję głównie ładnych i inspirujących fotek. I takich też jest sporo, ale jest również sporo brzydkich zdjęć lub słabej jakości. Jest jednak na to sposób – aplikacje do poprawek zdjęć. Taki mały Photoshop na smartfona. Oczywiście nie ma tam tyle funkcji, ale podstawową obróbkę zdjęć można spokojnie zrobić. 
 
Powstały także aplikacje, które umożliwiają przeróbkę zdjęć na smartfonie. Moją ulubioną jest Photo Editor Pro oraz Pixlr – Free Photo Editor. Obie aplikacje umożliwiają standardową obróbkę tzn. przycięcie, wycięcie, a także rozjaśnienie, ustawienie nasycenia, kontrastu. Można dodać też ramkę czy tekst na zdjęcie. Biorąc pod uwagę, że jest to aplikacja na smartfona – możliwości jest całkiem sporo.

Jak stać się popularnym na Instagramie?

Kluczem do zdobycia popularności na Instagramie jest REGULARNA publikacja ŁADNYCH zdjęć z CIEKAWYM opisem.  

Co prawda sporo popularnych tzw. Insta Girls mają kupionych followersów (sorry, ale to widać. Wejdźcie na profil popularnych Insta Girls i poświęćcie kilka minut na przejrzenie ich followersów. Zapewniam, że większość z nich to pakistańczycy, hindusi itd. okej, u nas też jest kilka takich osób, które nas obserwuje, ale nasi obserwatorzy nie składają się z 70% takich osób…). Nie polecam kupowania followersów na Allegro, bo uzyskacie takich ‚pustych fanów’. Są inne możliwości na zdobycie realnych followersów, ale o tym kiedy indziej. 
 
Okej, a teraz powiem Wam pewną tajemnicę. Firmy nie sprawdzają followersów (ja jestem walnięta na tym punkcie i to robię, zanim podejmę z kimś współpracę. Wolę mieć realne efekty, a nie podejmować współpracę z jakąś Insta Girl, która ma obserwatorów rozsianych po całym świecie). Firmy weryfikują osoby do współpracy na podstawie ilości followersów (ich jakość jest mniej istotna 😉 ) oraz aktywności pod zdjęciami. Nie wspominałam o tym, że są również ‚sposoby’ na większą aktywność pod zdjęciami? Wystarczy tylko odrobina niepotrzebnej gotówki i popularność mamy w kieszeni. 
 
A popularnym na Instagramie warto być z punktu widzenia blogerki. Odkąd nasz profil przekroczył 1000 followersów, zauważyłam wzrost przejść na bloga właśnie z Insta. Co ciekawe, obecnie 70% przejść na bloga pochodzi z mediów społecznościowych (warto wrzucać linki do bloga na fanpage oraz Instagramie w profilu, ale tylko i wyłącznie przez bit.ly), a reszta z Google. Oczywiście nie mówię, że pozycja Google się obniża względem mediów społecznościowych, ale fakty mówią same za siebie. Jeśli to Wam nie wystarczy, zajrzyjcie do tego postu, gdzie piszę więcej o tym, jak osiągnąć sukces na Instagramie.

Dajcie znać czy korzystacie z aplikacji, które ułatwiają Wam blogowanie?

Dlaczego o blogerach panuje niezbyt dobra opinia?

 
Dlaczego o blogerach panuje niezbyt dobra opinia?
Dlaczego o blogerach panuje niezbyt dobra opinia?

Dzisiaj będzie trochę o blogerach. Kiedy mówię, że jestem blogerką, od razu pojawiają się komentarze typu:

  • ale fajnie, dostajesz pewnie dużo rzeczy za darmo
  • nie robisz nic, a kasa leci Ci z nieba
  • sprzedajesz się pewnie za paczkę gum jak większość blogerek
Dlaczego większość osób myśli, że bloger to osoba, która dostaje masę prezentów, reklamuje byle co za paczkę gum do żucia, a właściwie to nic nie robi i kasa leci mu z nieba? Dlatego, że większość blogerów sama pracuje na tą opinię i jeszcze ma wpływ na to, że każdy bloger jest wrzucany do jednego worka.
 

Bo Ty wszystko masz za darmo!

Dostawanie prezentów od firm jest jednym z przywilejów blogowania. Ma to jednak drugie dno. Prezentu nie dostajesz ot tak, żeby było Ci przyjemnie, a dlatego że w domyśle masz wspomnieć o tym na swoim kanale w mediach społecznościowych. Jednym słowem – nie ma nic za darmo. 
 

Sprzedajesz się za paczkę gum do żucia

Owszem, są blogerzy którzy biorą wszystko, tylko dlatego że jest za darmo. O Januszach blogowania pisałam już przy okazji innego tematu (zobacz post). Nie raz spotkałam się z historią bloga, który został założony tylko po to, żeby mieć coś za darmo. Niestety nie da się nic z tym zrobić, jedynie można buntować się przeciwko temu, a i to nie przyniesie żadnego efektu.
 
Takie zachowanie jest toksyczne dla osób, którzy blogowanie traktują serio. Przez takich blogerów dużo firm pozwala sobie na współprace niskiej jakości (duże wymagania w zamian za paczkę gum do żucia). Skoro Ty nie podejmiesz współpracy to zrobi to Krysia w poście #współpraca nr 5250. Nie muszę chyba wspominać o tym, że zrobi to za bezcen? Ba, nawet jeszcze podziękuje, że będzie mogła żuć gumę za darmo. 
 

Blogowanie, czyli o tym jak kasa leci z nieba

Fajnie by było, gdyby chociaż raz w roku kasa leciała z nieba…kurcze, chociaż przez godzinkę…niestety jeszcze nigdy nie trafiłam na taki dzień, ani nawet chwilę (a szkoda!). Owszem, są dwa rodzaje współpracy na blogu – taka, która jest dobrze płatna i wymaga niskiego nakładu pracy, jednak w większości przeważają takie zlecenia, które wymagają poświęcenia trochę więcej czasu. 
 
W przypadku testowania produktów na początku poświęcamy określoną ilość czasu na jego przetestowanie (zazwyczaj około miesiąca). Następnie spisujemy swoje spostrzeżenia i dopiero na ich podstawie powstaje post. Trzeba to wszystko ładnie ubrać w słowa (a nie zawsze jest wena), tak by zaciekawić Czytelnika. Trzeba też zrobić zdjęcia produktu i wypromować go w mediach społecznościowych. O ile post w Google + publikuje się sam, o tyle na fanpage i Instagramie trzeba to zrobić ręcznie, a to wymaga trochę kreatywności.  Gdyby podliczyć spędzony czas na przygotowane posta i wszelkie okołopostowe czynności, okazuje się że wcale kasa z nieba nie leci. Niespodzianka? Spróbuj napisać post, zrobić zdjęcia, wypromować go w mediach społecznościowych…ile Ci to zajmie?
 

Jak zmienić opinię o Blogerach?

Niestety o blogerach panuje niezbyt dobra opinia i niestety większość z nas sama na nią zapracowała swoim lekkomyślnym zachowaniem. Pamiętaj, że Twoje działania mają wpływ nie tylko na to jak postrzegają Ciebie inni, ale także na to, jak postrzegany jesteś w roli, którą pełnisz (w tym przypadku Blogera). 
 
Aby zmienić panującą opinię o blogerach staraj się zachowywać w 100% profesjonalnie, a braki w wiedzy nadrabiaj kreatywnością i chęcią szkolenia się w danej tematyce. Czytaj artykuły, książki związane z blogowaniem. Jednym słowem dokształcaj się, bo wiedza sama nie przychodzi.
 
Nie bój się popełniać błędów, bo nauka na własnym doświadczeniu przynosi najlepsze efekty. My też popełnialiśmy błędy, ale to właśnie dzięki nim powstał Poradnik Blogera (klik), w którym dzielimy się zdobytą wiedzą i wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu bloga.