Róż Bourjois Healthy Mix

Znalezienie idealnego różu to nie lada wyzwanie. Jeszcze kilka lat temu nie używałam różu, bo ten produkt wydawał mi się całkowicie zbędny. Około rok, dwa lata temu stwierdziłam, że pora poznać się z tym kosmetykiem. Pierwszym różem jaki używałam przez bardzo długi czas, był róż lovely w kolorze chocolate dessert.  

Na wielkiej promocji Rossmanna, która była już jakiś czas temu, kupiłam róż Bourjois Healthy Mix. Większość kolorów była już wykupiona, a od dawna chciałam wypróbować ten produkt. Szczerze mówiąc jestem trochę zawiedziona. Dlaczego? Tego dowiecie się w dalszej części notki.

Róż ma bardzo ciekawy odcień trochę brzoskwiniowy, a może to łosoś…sama do końca nie potrafię określić jaki to kolor. Produkt jest bardzo wydajny, używam go codziennie, a nadal nie widzę praktycznie żadnego ubytku. Opakowanie jest całkiem ok, nie wiem tylko czy po upadku nadal by tak wyglądało.

Plusem jest również lusterko, ponieważ można użyć róż do poprawek w ciągu dnia. Minusem jest aplikator, który według mnie jest zupełnie niepotrzebny. Poza tym nie wyobrażam sobie go używać, podejrzewam, że może robić okropne plamy. Do nakładania różu używam pędzla ecotools z wersji podróżnej. Róż jest łatwo dostępny, można go znaleźć w każdym Rossmannie. Jego cena regularna jest według mnie zbyt wygórowana, dlatego też nie kupiłabym go bez promocji.

Po kilku godzinach róż właściwie znika. Trzyma się na policzkach zaledwie 3-4 godziny, później go nie widać. Nie jest to według mnie róż idealny, ale jest trwalszy niż mój ulubiony róż mineralny firmy Lovely. Kolor bardzo dobrze współgra z odcieniem mojej skóry. Zwykłe, różowe odcienie zupełnie mi nie pasują.  

To jedyny produkt firmy Bourjois, który dotychczas używałam. Firmę zawsze omijałam szerokim łukiem, bo odstraszała mnie zbyt wysoka cena.   Używałyście produktów filmy Bourjois? Jakie produkty możecie polecić?