Recenzja tuszu do rzęs Kobo Ideal Volume+konkurs

kobo ideal volume

Ostatnio było o tuszu, który daje efekt ,,wow” na rzęsach, a dzisiaj o produkcie dla tych, którzy lubią delikatniejszy efekt. Jeśli szukacie tuszu do rzęs, który daje delikatny efekt i nie powoduje efektu pandy – koniecznie wypróbujcie właśnie ten.

Tusz Kobo otrzymałam do testów przy okazji konferencji Meet Beauty w Warszawie. Mam swojego ulubieńca wśród tuszy, więc ten tusz zostawiłam sobie na okazję, gdy wykończę Max Factor False Lash.
Szczerze mówiąc jestem zwolenniczką efektu ,,wow” i mocnego wydłużenia, podkręcenia rzęs. Bywają jednak dni, kiedy mam ochotę na delikatniejszy makijaż (np. make up no make up). Sięgam wtedy po tusz firmy Kobo.
Ten tusz do rzęs posiada silikonową szczoteczkę, a sama jej budowa powoduje, że nawet najkrótsze włoski zostają również pokryte warstwą tuszu. Osobiście jestem fanką silikonowych szczoteczek, bo najlepiej współpracują z moimi rzęsami. 
Mimo, że efekt jaki daje tusz jest delikatny to i tak bardzo ładnie wydłuża i podkręca rzęsy (ale bez efektu ,,wow”). 
Jeśli zaciekawił Was ten tusz – mam dla Was niespodziankę. Posiadam jeszcze jeden, nieużywany tusz, którym chciałabym się z Wami podzielić. 
Wystarczy, że polubicie nasz Fanpage i w komentarzu pod tą notką napiszecie:
– Polubiłam jako:
– To ja powinnam przetestować ten tusz, bo…
Zgłaszać się możecie od dnia dzisiejszego do 23.03.2016 (23:59).

Edit.
Konkurs wygrywa Dominika Kozak! Czekamy na Twoje dane do wysyłki 🙂