Olejek z drzewa herbacianego na trądzik

Olejek z drzewa herbacianego pojawił się w ulubieńcach czerwca nie bez powodu. To produkt, który można stosować na wiele sposobów m.in. walkę z trądzikiem, opryszczką czy katarem. Dzisiaj chciałabym jednak opowiedzieć Wam o jego magicznej mocy, którą można wykorzystać w walce z trądzikiem.
 
olejek z drzewa herbacianego na trądzik
 

Jak stosować olejek z drzewa herbacianego?

 
Olejek z drzewa herbacianego można stosować na różne sposoby, jednak u mnie najlepiej działa, kiedy nakładam go punktowo na pryszcza lub dodaję kroplę do kremu na dzień (nie chodzi tu o krem BB, ale o krem nawilżający który stosuję najczęściej gdy jestem w domu). Trzeba pamiętać, by nie przesadzić z ilością nakładanego olejku, ponieważ jego zapach jest tak intensywny, że można się udusić. Dodatkowo przy zbyt dużej ilości – może przesuszyć skórę. Na krostkę nakładamy punktowo nierozcieńczony olejek z drzewa herbacianego, czynność powtarzamy ok. 2 razy dziennie. Olejek można również nakładać punktowo na noc. Produkt ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe – to dlatego tak świetnie zwalcza trądzik. 

Gdzie kupić olejek z drzewa herbacianego i jakiej firmy?

 
Produkt można kupić w aptekach i sklepach zielarskich, najczęściej kupuję go w aptece Gemini. Olejek Etja, który używam kosztuje 7,99 zł/10 ml.

S.O.S. mam pryszcza!

Jeśli borykacie się z okazjonalnymi krostkami, ten post będzie dla Was. Skorzystać również z tej notki mogą również osoby, które walczą z trądzikiem. Dziś przedstawię 3 produkty, które ułatwiają szybką walkę z wszelkiego rodzaju awariami. Wszystkie przedstawione maści są dostępne w aptece bez recepty.
 
Maść ichtiolowa to mój wielki ulubieniec. Ten produkt nadaje się tylko do walki z trądzikiem ropnym. Już w jedną noc potrafi wyciągnąć całą ropę, powodując, że krostka szybciej się goi. Wystarczy, że nałożycie grubą warstwę produktu na krostkę i zakleicie plasterkiem z opatrunkiem. Rano po ropie nie będzie śladu. Maść ma właściwości wyciągające. Nadaje się również do wyciągania drzazg, które trudno usunąć.
 
Jedynym jej minusem jest zapach, który kojarzy się z rozgrzanym asfaltem. Można jej jednak to wybaczyć, ponieważ działanie ma znakomite.
 
Dzięki Clotrimazolum pozbyłam się trądziku. Ten produkt jest polecany przy grzybicach pochwy, jednak często polecana jest również przy zmianach trądzikowych. To był strzał w dziesiątkę. Już po tygodniu stosowania zauważyłam wielkie zmiany. Maść nakładałam 2 razy dziennie. Jako, że ma właściwości matujące, nakładałam ją również w ciągu dnia.
 
Hydrocorisonum to moja tajna broń przy uczuleniach. Jestem alergikiem i zmiany skórne nie są mi obce. Kiedy czuję, że pojawia się pokrzywka, smaruję miejsce tym produktem. Nie wolno stosować tej maści na zdrowe obszary skóry. Wersja 10 mg/g. jest często przepisywana przez dermatologów (jest silniejsza). Ta wersja może potrzebuje trochę więcej czasu, ale jest równie skuteczna.