Test żeli pod prysznic Calvin Klein One Vs Hugo Boss No 6

 

Chyba każdy z nas zna takie mądre przysłowie „Nie oceniaj książki po okładce” W tym przypadku to powiedzenie będzie miało pełne uzasadnienie. Czy ten pojedynek wyłoni zwycięzcę? Rezultat może być zaskakujący…

Żel pod prysznic CK One vs Hugo Boss No 6
(Calvin Klein, Hugo Boss No 6)
 
 

Calvin i Ty czarodzieju… 

Porównanie żeli pod prysznic zaczynamy od Calvin’a Klein’a. Jeżeli jesteśmy osobami ceniącymi sobie detale i lubiącymi cieszyć nasze oko produktami wysokiej jakości to Ck nigdy nas nie zawiedzie. Opakowanie i jego wykonanie od razu przykuło moją uwagę, użyty został wysokiej jakości plastik w kolorze matowym, a dozownik stylizowany jest na szczotkowane aluminium.  

Dodatkowym atutem jest łatwość użytkowania oraz pełna kontrola nad ilością aplikowanego produktu. Całość cechuje to co lubię najbardziej, czysty minimalizm w pięknym wykonaniu.

Zapach żelu jest orzeźwiający lekko cytrusowy i nieco przypomina nutę zapachową wody toaletowej Ck Truth for Men. Jednak zapach produktu nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Na pewno plusem jest iż żel jest bardzo wydajny.
Nawiązując do początku notki i przysłowia „Nie oceniaj książki po okładce” – już spieszę wyjaśnić dlaczego tak idealnie się tutaj ono wpisuje. Moje rozgoryczenie było nie do opisania kiedy zacząłem analizować skład żelu pod prysznic Ck. Może nie jest to ważne dla nie których, jednak ja przywiązuję ogromną wagę do tego typu rzeczy. 
Nie ukrywam, że jestem wielkim fanem obydwu opisywanych marek. Jednak skład jakim zostaliśmy obdarowani, pozostawia wiele do życzenia. Wręcz mogę określić ten żel jako zestaw „mały chemik”.

Cena: 55 zł, 250 ml

 

Hugo Boss No 6

Kolejny żel pod prysznic – Hugo Boss No 6 i kolejny plus za opakowanie. Pod względem wizualnym nie jest to Ck, ale równie łatwo dokonuje się aplikacji. I przez to, że tuba z otworem wyprofilowana jest do dołu – nie trzeba będzie czekać aż żel spłynie i dopiero wtedy będziemy mogli z niego korzystać. Jednak minusem jest to, że opakowanie nie jest przezroczyste, przez co nie wiemy ile jeszcze pozostało nam go do końca.

Żel jest trochę mniej wydajny niż Ck. To zasługa tego, że w składzie jest mniej substancji czynnych, odpowiedzialnych za powstawanie piany.

Główną nutę zapachową tworzą cytrusy, jabłko, cynamon, bergamotka. Dodatkowo możemy doszukać się zapachu m,in: drzewa sandałowego i cedrowego. Żel bardzo orzeźwia i zapach bardzo długo otrzymuje się na skórze.

Ważna informacja, którą również znajdziemy na opakowaniu – należy unikać kontaktu z oczami. Wracamy do sedna problemu obu produktów. Po prostu jest w nich za dużo substancji konserwujących lub odpowiedzialnych za pienienie.

 
Cena: 45 zł, 150 ml

Słów kilka na koniec

Kupując żel pod prysznic takiej marki jak Ck czy Hugo Boss oczekuję czegoś więcej niż od przeciętnego żelu pod prysznic, który jest dostępny w każdej drogerii. W składzie obu żeli mamy sporo substancji czynnych, które świetnie usuwają zanieczyszczenia z naszej skóry.

Dodatkowo mamy sporo substancji poprawiających konsystencję jak i trwałość produktu. Na plus składnik taki jak Coco-Glucoside. Ta substancja jest bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Łagodzi ewentualne działanie drażniące wywołane przez substancje powierzchniowo czynne.

Podsumowanie

Na pewno zapach oraz wydajność przemawiają na plus żelu od Ck. Ja osobiście stosowałem go mycia włosów. Zmywał wcześniej użyty do stylizacji lakier do włosów i pastę stylizującą której nie dało rady skutecznie usunąć innymi szamponami. Wszystko dzięki substancji (Polyquaternium-7). Jest to na tyle aktywna substancja, że bez problemu zmyje wszystko z naszych włosów oraz doda im blasku.

Jako, że jest to pojedynek warto ogłosić werdykt. Problem w tym, że nie kupił bym żadnego z nich nigdy więcej. Głównie wpływ ma na to skład testowanych produktów.

Jeśli kierujemy się innymi priorytetami to wygrywa Ck. jest ok 10 zł droższy, ale za to posiada 100 ml więcej niż Hugo Boss. Dodatkowo jego opakowanie jest po prostu ładniejsze i bardziej praktyczne w użytkowaniu.  

 
Chciałbym podziękować sklepowi Perfumy-Perfumeria.pl za możliwość udostępnienia produktów do zrecenzowania na D&P Blog.