Bożonarodzeniowy niezbędnik i świąteczne dekoracje choinek

Jak Wasze przygotowania do Świąt? Ulegliście już świątecznemu szaleństwu? Niektórzy mam wrażenie już tak. W sklepach są coraz większe tłumy, ja na szczęście od lat robię zakupy spożywcze przez internet, przez co unikam stania w kilometrowych kolejkach (nawet do kasy samoobsługowej). To nie tylko ogromna wygoda, oszczędność czasu, ale także oszczędność pieniędzy. Nie chodząc do sklepu, nie ulegam pokusie kupienia czegoś z poza listy. Podrzucam Wam przy okazji kilka przepisów na wegańskie dania wigilijne. Nawet jedząc na co dzień mięso możecie je wypróbować, bo przecież Wigilia jest wegetariańska. A może te przepisy skuszą Was, by w roku zrobić wegańską Wigilię:

A w tym poście znajdziecie stylizacje na Wigilię, które możecie również wykorzystać na rozmowę o pracę czy inne okazje wymagające eleganckiego stroju.

Choinka to obowiązkowy element dekoracji na Boże Narodzenie. Nie wyobrażam sobie, by mogło jej zabraknąć. Kiedyś uwielbiałam choinki, na których pełno było kolorowych dekoracji (taką choinkę pamiętam z czasów dzieciństwa), z czasem mój gust uległ zmianie. Zdecydowanie bardziej podobają mi się minimalistyczne (tzw. scandinavian christmas tree) zdobienia choinek (moja Mama powiedziałaby pewnie, że takie choinki są łyse).  A pozostając przy temacie choinek – pamiętacie jak wyglądała nasza choinka w zeszłym roku? Jeśli nie, odsyłam Was do tego zdjęcia na naszym profilu na Instagramie lub tego zdjęcia na profilu dpblogpl, gdzie jest pokazane trochę więcej choinki – oba zdjęcia idealnie oddają świąteczny nastrój, który panował wtedy w naszym domu. Mam dla Was kilka inspiracji na dekorację drzewka bożonarodzeniowego, czyli świąteczne dekoracje choinek. Może w tym roku ubierzecie choinkę zgodnie z którąś z moich inspiracji.

choinka stylizacje 2018

dekoracja choinki boże narodzenie

choinka minimalizm

stylizacje na wigilię

jak udekorować choinkę

wigilijne dekoracje

 

Mass Followers na Instagramie – co to w ogóle jest?

Bardzo się cieszę, że posty z Poradnika Blogera cieszą się taką popularnością. To miłe, gdy widzę, że kolejne osoby udostępniają moje artykuły. Niedługo również mój artykuł (na temat influence marketingu) pojawi się w magazynie branżowym. Kiedy? Obserwujcie nasz profil IG, bo tam na pewno pojawi się ta informacja jako pierwsza. Jestem bardzo podekscytowana tym artykułem i mam nadzieję, że skorzysta z nich wiele sklepów internetowych oraz firm i skończy się patrzenie tylko na liczbę followersów, która tak właściwie nic nie znaczy. Myślicie, że instagramerki mające milion obserwatorów, docierają do każdego z nich? Otóż nie. Często mniejsze konta mają zbudowaną dużo fajniejszą społeczność niż konta, gdzie obserwatorów liczy się w setkach tysięcy. Oczywiście są wyjątki jak na przykład Mimi Ikonn, która ma bardzo dużo obserwatorów, ale także zbudowała zaangażowaną społeczność. Nie zawsze jednak liczba obserwatorów idzie w parze z ich jakością.

selfie z Anją Rubik

Oficjalne źródła donoszą, że Instagram bierze się za bajzel, który przez lata funkcjonował pod hasłem ,,hulaj dusza, piekła nie ma”. Mam na myśli kupowanie followersów (najzabawniejsze jest, gdy dziewczyny mówią, że nie kupiły followersów, a w magiczny sposób przez noc przybyło im tysiące obserwatorów lub gdy mówią, że ktoś kupił im followersów). Szczegóły dotyczące czystek na IG znajdziecie w tym anglojęzycznym artykule, który rozwiewa wszelkie wątpliwości – w końcu coś się zmieni. Taką przynajmniej nadzieję ma sporo ludzi, korzystających z tego portalu społecznościowego. Jeśli chcecie mieć świeże informacje na temat Instagrama czy innych portali społecznościowych, zachęcam Was do polubienia mojej strony na Facebooku, gdzie wrzucam informacje ze świata SM. Istotnymi newsami na temat IG dzielę się też często na naszym profilu na Instagramie, dlatego warto nas obserwować również i tam.

Mass followers na Instagramie

Korzystając z Instagrama, pewnie słyszeliście już pojęcie ,,mass followers”. Dotyczy ono kont na Instagramie, które obserwują dużą ilość innych kont. Tego typu konta są kwalifikowane jako mass followers, czyli po polsku po prostu spam. Tego typu konta często obserwują na zasadzie follow/unfollow. Tak czy siak nie są dla Was wartościowymi obserwatorami, bo albo zaraz znikną albo popsują Wam statystyki. Może to się Wam wydać niewiarygodne, ale tak – takie konta psują statystyki zgodnie z nowym algorytmem Instagrama.

zdjęcia Dominiki na tle Hotelu Europa w Warszawie

Jak rozpoznać czy konto kwalifikuje się jako mass followers? To bardzo proste. Instagram określa tak konta (oczywiście automatycznie, za pomocą algorytmów), które obserwują powyżej 1500 innych kont. Jeśli i Wy obserwujecie tyle profili, koniecznie zmniejszcie tę liczbę (ale uwaga! Stopniowo. Inaczej IG będzie myśleć, że stosujecie follow/unfollow i dostaniecie za karę ucięcie zasięgów). Najbezpieczniej jest obserwować poniżej 500 kont.

Konta mass followers psują statystyki

To nie mit, tego typu konta psują statystyki na Instagramie. Zastanówcie się – czy jeśli ktoś obserwuje 1500 i więcej profili, to myślicie że zobaczy Wasze nowe zdjęcie? Odpowiedź brzmi…nie. Ktoś taki bardzo często nie jest wartościowym obserwatorem, bo skoro nie widzi Twoich zdjęć, to nie będzie komentować ani nie zostawi serduszka. Po co więc docierać do kogoś takiego kosztem osoby, której naprawdę podoba się Twój profil i która chciałaby widzieć Twoje każde zdjęcie. Problem jest o tyle duży, że przy sporej ilości obserwatorów ciężko jest weryfikować takie profile. Ja staram się regularnie przeglądać profile, które nas obserwują, ale też nie popadam w paranoję. Moja doba musiałaby być z gumy, gdybym miała blokować każdą osobę, która ma więcej niż 1500 obserwatorów (poza tym nie panikuję z powodu statystyk, jak niektóre influencerki). Warto jednak co jakiś czas blokować takie konta, dzięki czemu w nagrodę dostaniemy minimalnie zwiększony zasięg (to logiczne, bo nie będziemy docierać z naszymi treściami do osób, które w ogóle nie są nimi zainteresowane).

oryginalne zdjęciu typu flat lay

Jak organicznie docierać do Obserwatorów na IG

Aby docierać też do swoich Obserwatorów warto dodawać info o nowym zdjęciu na Stories. Zauważyłam na naszym profilu, że zdjęcia o których informowałam na Insta Stories mają lepsze zasięgi niż te, o których tam nie wspominałam. Przypadek? Nie sądzę. Z innych ciekawostek – najlepiej lajkujące się zdjęcie na naszym profilu w ostatnich tygodniach było foto z Anją Rubik. Drugim najlepszym zdjęciem pod względem serduszek, zasięgu i komentarzy było zdjęcie na którym pokazywałam Wam mój nowy płaszcz na zimę z Massimo Dutti.

Najnowszy algorytm IG działa podobnie, co algorytm FB. Instagram pokazuje Twoje zdjęcie jakiejś grupie osób z Twoich obserwatorów i jeśli wykażą oni zainteresowanie danym zdjęciem, organiczny zasięg postu wzrasta, a zdjęcie jest pokazywane innym osobom. Ostatnio zauważyłam też taką ciekawostkę, że zasięg nam spada i rośnie falami (co kilka zdjęć). Często jest tak, że 3-4 zdjęcia mają słaby zasięg, a następne 3-4 mają dużo większy. Niezależnie od tego, co się na nich znajduje. Na przykład zdjęcie w jasnym płaszczu z 12 listopada miało wyższy zasięg niż zdjęcie sprzed kilku dni w tej samej stylizacji. Co ciekawe, oba zdjęcia publikowane były o tej samej godzinie. Tę samą zależność zauważyłam również przy liczbie komentarzy.

Jak hejt nakręca hejterów i jak z nim walczyć

Hejt to negatywna i często również bezpodstawna opinia na dany temat. Najczęściej dotyczy osoby publicznej (przyp. bloger czy influencer też jest osobą publiczną, gdy zaczyna się dzielić swoimi przemyśleniami oraz wizerunkiem w sieci). Hejt bardzo często mylony jest po prostu z opinią, bo przecież komuś ma prawo nie podobać się Twoja stylizacja czy punkt widzenia. Mam wrażenie, że teraz każda krytyka jest sprowadzana do roli hejtu.

Bardzo lubię konstruktywną krytykę, która coś wnosi do mojego życia i pozwala na poprawienie mojego błędu. Nigdy jako hejt nie traktuję, gdy ktoś pisze, że popełniłam błąd językowy (zdarza się najlepszym!). Grzecznie dziękuję i poprawiam błąd, zanim reszta go zobaczy. Martwi mnie, że Czytelnicy pisząc negatywnie na jakiś temat ubezpieczają się pisząc przed swoją opinię ‚nie traktuj tego jako hejt, ale…’ czyżby ludzie byli przewrażliwieni na temat hejtu i traktowali każdy inny punkt widzenia jako coś złego?

Hejt napędza hejterów

Jeszcze z miesiąc temu był wątek o nas i naszym blogu na kafeterii. Zdecydowałam się go skasować z pomocą właścicieli portalu. Wszystko byłoby ok do czasu, gdy temat nie schodził na moich bliskich czy udzielania informacji na przykład o naszym poprzednim miejscu zamieszkania. Nigdy nie podaję szczegółowych informacji na ten temat, ponieważ cenię sobie prywatność i nie chciałabym, aby ktoś wkraczał w moją strefę osobistą. Dom to dla mnie miejsce zarówno pracy, ale także odpoczynku i oaza spokoju (kiedy nad głową nie latają helikoptery).

Dominika w biblioteczce

Widziałam jednak kilka tematów na temat Blogerek czy YouTuberek, które ciągną się od kilkunastu stron. Zaczynało się zawsze niewinnie od negatywnej opinii, ale to co się działo dalej to był jakiś koszmar. Ludzie wylewali swoje gorzkie żale często zahaczając o kwestie na które człowiek nie ma za bardzo wpływu (ta ma krótkie nogi, a tamta ma duży nos) czy bliskich. Ludzi potrafili być na tyle bezczelni, by pisać że czyjeś dziecko jest brzydkie lub nieodpowiednio wychowywane (kocham Madki Polki, które zawsze krytykują szczególnie młode matki, bo przecież co one mogą wiedzieć o porodzie, skoro rodziły przy pomocy cesarskiego cięcia). Nie ważne co zrobisz, nigdy nie zadowolisz 100% społeczeństwa, bo żyjemy w pokoleniu ‚za mało’.

Ja też nie lubię kilku Blogerek i Influencerek, jest też kilka których styl do mnie nie przemawia, ale je szanuję. To normalne, nigdy nie jest tak, że lubi się każdego. Każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje przekonania, zasady i styl życia. Nigdy jednak nie wpadłabym na to, by przesiadywać na jakimś forum i pisać najczęściej wyssane z palca opinie na czyjś temat. Dla mnie to chore i takie osoby, które tak robią też są chore. Nie lepiej odreagować negatywne emocje w inny sposób? Polecam jogę lub medytację. To świetny sposób na wyciszenie się i wyrzucenie z siebie negatywnych emocji.

Jak walczyć z hejtem w sieci?

Zanim zdecydowałam się na skasowanie wątku na kafeterii, obserwowałam co jakiś czas co tam się dzieje i czy poruszane tematy nie wykraczają poza moją strefę komfortu (kompletnie nie robi mi, gdy ktoś czepia się mojego wyglądu czy stylu bycia. Sorry, nie wszyscy muszą mnie kochać i ja też do wszystkich nie chcę docierać poprzez moje treści). Wątek sobie żył swoim życiem, pojawiały się tam nie tylko negatywne, ale również pozytywne opinie (które według hejterów pisałam sama. Uśmiałam się, naprawdę), które były naprawdę miłe. Przyszedł jednak moment, gdy powiedziałam dość. Wbrew pozorom wcale nie jest tak trudno usunąć taki wątek i każda z Blogerka i Influencerka ma do tego pełne prawo (jeśli nie wiecie jak to zrobić, napiszcie do mnie na priv). Oczywiście wątek może się odnowić, a my możemy nowe tematy skasować do skutku (aż się komuś znudzi lub nie).

książka hygge

Jak walczyć z hejtem? Przede wszystkim nie wrzucać każdej negatywnej opinii do worka z napisem ‚hejt’. Konstruktywna opinia jest zawsze wbrew pozorom pozytywna. Nie wolno również pozwalać na nakręcanie się hejtu tzw. efekt kuli śnieżnej. Jeśli ten pojawi się na Waszym blogu czy profilu na Instagramie możecie po prostu nie publikować komentarza (blog) czy usunąć dany komentarz lub zablokować dany profil na IG, jeśli sytuacja się powtórzy. Nie pozwólcie,  by hejterskie komentarze zaśmiecały Wasz profil czy bloga, bo hejt nakręca innych hejterów. Może się okazać, że zanim się nie obejrzycie, wśród Waszych Czytelników w większości będą hejterzy. Pamiętajcie jednak, aby nie zabierać Waszym Czytelnikom czy Obserwatorom na IG wolności wypowiadania się na dany temat, nawet gdy jest to opinia negatywna. Nie każda NEGATYWNA opinia jest od razu hejtem! Ludzie mają prawo mieć odmienną opinię na dany temat.

Jestem bardzo ciekawa jakie macie opinie na temat hejtu. Czy hejtem według Was jest każda negatywna opinia? A może są jakieś zależne, które powodują że postrzegacie jakąś opinię jako hejt?