Reakcja na pokaz Chanel Fall 2019 Couture Collection

Szczerze mogę powiedzieć, że kolekcja Chanel Fall 2019 Couture mnie nie zawiodła (w przeciwieństwie do kolekcji Chanel Resort 2020 gdzie nie znalazłam zbyt dużo rzeczy, na których można było zawiesić oko).

Kolekcja Chanel Fall 2019 była inspirowana biblioteką Gabrielle Chanel na rue Cambon. Na pokazie panowała spokojniejsza niż zwykle atmosfera, modelki poruszały się wolniej, a całe wydarzenie zachęcało do kontemplacji w rytm muzyki Michela Gauberta.

W kolekcji na jesień 2019 couture nie zabrakło ukochanego przeze mnie tweedu (niedawno sama kupiłam tweedowy żakiet w stylu Chanel, który wymaga jeszcze kilku poprawek m.in. zmianę guzików, chociaż jeszcze nie natknęłam się na idealny model), który jest tak bardzo w stylu Chanel. Co prawda trochę nie mogę się doczekać aż założę mój nowy, tweedowy żakiet. Póki co cieszę się słoneczną pogodą, mimo że pogoda zrobiła się w Warszawie mocno kapryśna. Dzisiaj na przykład jest pochmurno, a termometry pokazują zaledwie 20 stopni. Po upałach 34 stopnie i powyżej jest to z jednej strony ogromna ulga, a z drugiej czuję chłód, od którego po prostu się odzwyczaiłam.

Zachęcam Was do zapoznania się z naprawdę obiecującą kolekcją Chanel Fall 2019 Couture, a dokładniej z najciekawszymi według mnie propozycjami z tej kolekcji. Koniecznie zwróćcie też uwagę na te przepiękne białe buty z czarną kokardą. Czyż nie są cudowne?

Wszystkie stylizacje z pokazu Chanel Fall 2019 Couture możecie zobaczyć na Vogue.com.

Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com

Granatowa sukienka poniżej jest bardzo prosta i klasyczna. Pięknie odkrywa ramiona, a jej długość pozostawia nutę tajemniczości. Ta sukienka jest idealna!

Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com

Zwróćcie uwagę na bufiaste rękawy. Przyznam szczerze, że bardzo lubię ten krój. Moja Babcia, gdy byłam mała często szyła mi sukienki z bufkami.

Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com
Źródło: vogue.com

Podejrzewam, że poniższa suknia jest wykonana z jedwabiu. Jej prosty krój jest piękny. Jedyne, co bym zmieniła w swoim przypadku – odrobinę zmniejszyłabym dekolt.

Lniany kombinezon w grochy na lato

Wczoraj pod jednym z postów na Facebooku znanej sieciówki rozpętała się dyskusja na temat niskiej jakości produktów, które ww sieciówka oferuje. Bardzo mnie cieszy coraz większa świadomość konsumentów na temat tkanin, bo gdy pisałam na blogu na temat tego, jak kupować ubrania, by nie tracić pieniędzy dostałam sporo negatywnych wiadomości (o ile komentarze były pozytywne, o tyle na priv polał się hejt). Głównym argumentem osób, które zareagowały negatywnie na mój artykuł był brak pieniędzy na dobrej jakości ubrania. A gdyby się zastanowić nad ilością ubrań jakie ktoś kupuje w roku i przeliczyć to na ubrania dobrej jakości – podejrzewam, że rachunek nie byłby już tak atrakcyjny.

Latem najchętniej noszę jedwab, len (polecam lniany kombinezon), bawełnę, ale także wiskozę, która wbrew opinii niektórych jest NATURALNA. Wiskoza bowiem powstaje z celulozy. Jest ona tańsza niż jedwab, a ma zbliżone właściwości do tej szlachetnej tkaniny.

Dużo osób nosi poliestrowe ubrania (zróbcie przegląd w szafie i sprawdźcie ile Waszych sukienek jest wykonana z tego materiału), a to nic innego jak plastik. Poliester nie tylko jest niekorzystny dla Waszego ciała, ale również dla Ziemi, która wręcz tonie od zanieczyszczeń. Daje to do myślenia, prawda? Mam nadzieję, że następnym razem podczas zakupów ubraniowych zerkniesz na metkę i świadomie wrzucisz do swojego koszyka coś, co jest wykonane z naturalnej tkaniny.